21.07.2020, 10:26 Wersja do druku

Współczesny z Mokotowskiej przebojowo online

Wraz z nadejściem do Polski pandemii koronawirusa i wprowadzeniem w marcu br. obostrzeń obejmujących m.in. zakaz grania spektakli teatralnych, teatry „prześcigały się” w pokazach online. Oferta internetowa była i jest nadal bardzo nierówna pod względem wartości artystycznej prezentowanych przedstawień, jak i jakości technicznej - pisze Artur Stanek.

mat. Teatru Współczesnego w Warszawie

Spektakularną klęskę moim zdaniem poniósł, powszechnie postrzegany za bardzo postępowy i nowoczesny TR Warszawa. Prezentacje online TR Warszawa można podsumować jednym zdaniem: „nic nie widać, nic nie słychać”, albo nieco łagodniej: „słabo widać, słabo słychać”. Jak w takich warunkach widz ma skupić się na oglądaniu spektaklu i na przekazywanej treści? Prezentowanie wybitnych przedstawień TR Warszawa, jak np. „Robert Robur” (reż. Krzysztof Garbaczewski), „Nietoperz” (reż. Kornél Mundruczó), czy „Holzwege” (reż. Katarzyna Kalwat), w wersji online o kiepskiej jakości technicznej mija się z celem i właściwie niszczy te spektakle. Podobne uwagi można by kierować pod adresem innych teatrów, np. Teatru Dramatycznego w Warszawie.

Ale jest teatr, którego oferta online jest zdecydowanie najwyższej próby - to prowadzony przez Macieja Englerta Teatr Współczesny w Warszawie. Dyrektor Maciej Englert wraz z zespołem zadbał, aby możliwa była prezentacja online zarejestrowanych przez TVP spektakli, od najstarszych do najmłodszych, z bogatej listy przedstawień Teatru Współczesnego zapisanych przez telewizję. 

Cykl prezentacji online Teatru Współczesnego rozpoczęło 5 kwietnia historyczne „Tango” Sławomira Mrożka w reżyserii Macieja Englerta, w rewelacyjnej obsadzie: Marta Lipińska (Eleonora), Ewa Gawryluk (Ala), Krzysztof Kowalewski (Edek), Piotr Adamczyk (Artur), z niezapomnianymi: Danutą Szafarską jako Babcią, Wiesławem Michnikowskim jako wujem Eugeniuszem i Zbigniewem Zapasiewiczem w roli Stomila. Mimo że przedstawienie miało premierę w 1997 roku, po wielu latach spektakl wciąż znakomicie się ogląda: jego siłą jest z jednej strony aktualność i walory dramatu Mrożka, a z drugiej - świetna inscenizacja Macieja Englerta i wyraziste kreacje aktorskie. 

Idąc Mrożkowym tropem Teatr Współczesny pokazał również w kwietniu „Miłość na Krymie” w reżyserii Erwina Axera, wybitny spektakl, który premierę miał w roku 1994, ze znakomitymi rolami m.in. Marty Lipińskiej, Ewy Gawryluk, Jacka Mikołajczaka, Krzysztofa Kowalewskiego i Zbigniewa Zapasiewicza.

I wreszcie trzecia – nie mniej znakomita Mrożkowska inscenizacja, to zaprezentowany w maju „Ambasador” w reżyserii Erwina Axera z 1995 roku, w której ponadczasowe kreacje stworzyli Maja Komorowska i Zbigniew Zapasiewicz. A tekst Mrożka wybrzmiewa znów niezwykle ostro i aktualnie.

mat. Teatru Współczesnego w Warszawie

Poza inscenizacjami sztuk Sławomira Mrożka, z internetowych pokazów Teatru Współczesnego wyróżniłbym „Sztukę bez tytułu” Antoniego Czechowa w reżyserii Agnieszki Glińskiej z roku 2009, z brawurowym Borysem Szycem w roli Płatonowa i charyzmatyczną Moniką Krzywkowską w roli Anny Wojnicew, a także „Namiętną kobietę” Kay Meller, komedię w reżyserii Macieja Englerta z roku 2003, z wybitną kreacją Marty Lipińskiej w roli głównej. 

Ale jest w prezentacjach online Teatru Współczesnego jeszcze pozycja wyjątkowa i specjalna: „Szelmostwa Lisa Witalisa” Jana Brzechwy w reżyserii Macieja Englerta, o której teatr pisze, iż to "eksperyment teatralny w trybie zdalnym na szesnaście telefonów plus jeden - w czasie pandemii.” Moim zdaniem przedstawienie jest tak udane, że bez wahania należy je traktować jako pełnoprawny spektakl, spójny, bardzo dobrze wymyślony przez reżysera i świetnie zmontowany przez Jana Sieczkowskiego. Wyrazy uznania należą się wszystkim aktorom biorącym udział w realizacji „Szelmostw”, za ich kunszt aktorski i inwencję (np. dobór rekwizytów). W teatralnym eksperymencie z wielkim powodzeniem zaprezentowali się: Katarzyna Dąbrowska, Monika Krzywkowska, Monika Kwiatkowska, Marta Lipińska, Monika Pikuła, Agnieszka Pilaszewska, Agnieszka Suchora, Barbara Wypych, Leon Charewicz, Krzysztof Kowalewski, Sławomir Orzechowski, Jan Pęczek, Borys Szyc (rewelacyjny w roli tytułowej), Andrzej Zieliński (bardzo dobry jako narrator), a w mistrzowskich epizodach wystąpili: Maja Komorowska i Janusz Michałowski. To niby „tylko” bajka dla dzieci, a przecież można mieć wrażenie, że to tekst pisany także dla dorosłych, a w chwili, gdy wspaniała Maja Komorowska mówi: „Lis Witalis gwałci prawo”, ciarki przechodzą po plecach. „Szelmostwa Lisa Witalisa” do obejrzenia online do 25 lipca br. – polecam bezwarunkowo teatromanom i małym, i dużym. 

Repertuar online Teatru Współczesnego w Warszawie cechuje nie tylko wysoka jakość artystyczna, świetna literatura i wyborne aktorstwo wielu pokoleń aktorów tego teatru, ale także bardzo dobra jakość techniczna przekazu. Wzorowa jest także komunikacja dyrektora Macieja Englerta z publicznością, w formie mądrych i rzeczowych listów do widzów, pełnych szacunku dla odbiorcy. Teatr Współczesny w Warszawie stał się nieoczekiwanym liderem pokazów online.

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Artur Stanek

Tematy w toku