EN
15.03.2022, 11:22 Wersja do druku

Wrocław. "Widzę nic" - premiera w Teatrze Współczesnym

Spektakl „Widzę nic” - uniwersalna historia o potrzebie poznania i zrozumienia na podstawie tekstu Filipa Zawady to najnowsza produkcja Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Przedstawienie w reżyserii Pawła Palcata będzie miało swoją premierę we wtorek.

fot. mat. teatru

Spektakl jest scenicznym debiutem Filipa Zawady, wrocławskiego pisarza, nominowanego do Nagrody Nike. Sztuka została nagrodzona w IV Konkursie Dramaturgicznym Strefy Kontaktu za "wnikliwe rozpoznanie i oryginalne przedstawienie zagrożeń współczesnego świata".

Jak tłumaczył Filip Zawada, który jest także współreżyserem spektaklu, tytułowe „Widzę nic” to cytat, który zaczerpnął z Tadeusza Różewicza. „Już od dzieciństwa zastanawiało mnie, jak to jest zobaczyć coś, czego nie ma. Mam wewnętrzne przekonanie, że niewidzenie jest częścią życia każdego człowieka. Czasami nie widzimy po to, żeby się chronić, a czasami dlatego, że nie mamy wyjścia. Zdarza nam się też nie zauważać rzeczy, bo tak jest wygodniej. To szczególna umiejętność, o której często zapominamy, a bardzo często towarzyszy nam w życiu” – zauważył.

Bohaterką dramatu jest homoseksualna niewidoma kobieta, która popełnia samobójstwo i całe życie przelatuje jej przed oczami. „To uniwersalna historia o tym, że w naszym życiu przychodzi taki moment – Ingmar Bergman nazywał go +godziną wilka+ – kiedy człowiek budzi się nad ranem i mimo tego, że leży obok ukochanej osoby, uświadamia sobie, że jest sam i nie wolno mu się okłamywać. Chodzi o moment w życiu każdego człowieka, w którym przychodzi czas na rozliczenie” – mówił reżyser Paweł Palcat.

Zwrócił uwagę, że forma monologu, w jakiej napisana jest sztuka Filipa Zawady prowokuje do monodramu jak i stand-upu, jednak chcąc opowiedzieć o zbiorowości postanowił rozdzielić ten głos na osiem aktorek i niemą matkę. „Miało to uczynić tę historię bardziej uniwersalną. W przełożeniu dramatu Filipa na scenę najbardziej interesowało mnie pozbycie się rodzajowości i nadanie sztuce dużej, zbiorowej formy. Dla aktora dramatycznego, przyzwyczajonego do określonego rodzaju teatru, może się to okazać wyzwaniem i w moim przypadku też tak było” – powiedział reżyser.

Jak podkreślił, „Widzę nic” to przejmująca historia, która mimo całej swojej dramatyczności jest w dzisiejszych czasach bardzo pokrzepiająca.

Spektakl realizowany jest w koprodukcji z Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Na scenie wystąpią zarówno aktorki WTW: Anna Błaut, Elżbieta Golińska, Dominika Probachta, Jolanta Solarz-Szwed, jak i legnickiego teatru: Katarzyna Dworak-Wolak, Aleksandra Listwan, Magdalena Skiba, Małgorzata Urbańska. Gościnnie na scenie pojawi się też Małgorzata Madi Rostkowska – tłumaczka języka migowego.

Premiera przedstawienia odbędzie się we wtorek na Dużej Scenie. 

Źródło:

PAP