Logo
Aktualności

Wrocław. Wernisaż wystawy w Akademii Sztuk Teatralnych

19.05.2026, 10:43 Wersja do druku

Wystawa „Po burzy zawsze nastaje słońce” to prezentacja najnowszych realizacji Tomasza Jakuba Sysły, składających się na spójny cykl malarski, wieńczący kolejny etap twórczej drogi. Wernisaż wystawy 22 maja o 17-tej w gmachu Akademii Sztuk Teatralnych we Wrocławiu.

fot. Tomasz Jakub Sysło

Wystawa koncentruje się wokół prac, które dają ogląd na ewolucję procesu twórczego artysty w kierunku śmiałego ograniczenia środków wyrazu na rzecz narracji oraz treści. Tomasz Jakub Sysło sam przyznaje, że po intensywnym okresie poszukiwań dotarł do punktu, w którym zwątpienie ustępuje miejsce pewności, chaos – porządkowi i regule, ekspresja – wypracowanej koncepcji, a żywiołowość – kontemplacji i autorefleksji. Powiedzielibyśmy, że artysta przemawia językiem dojrzałym artystycznie, choć oczywiście wciąż otwartym na zmiany, bo przecież „proces dopasowania trwa” – jak czytamy na jednym z obrazów. Jest w nim widoczna twórcza pokora oraz gotowość na kolejne niełatwe wyzwania. Ta zauważalna zmiana równolegle koresponduje z rozpoznawalną dla twórczości artysty, i wciąż obecną, obezwładniającą szczerością oraz umowną naiwnością, charakteryzującą się celową rezygnacją z modelunku czy operowaniem uproszczoną linią i wtrąconym słowem, dopełniającym całość wypowiedzi.

Jednocześnie artysta od dłuższego czasu uparcie eksploruje temat relacji międzyludzkich oraz doskonałego połączenia, nie tylko na płótnie, ale i w życiu. W swojej sztuce wielokrotnie stawia pytanie – jak spośród wszystkich relacji, w które wchodzimy przez całe życie wybrać tą prawdziwą? Jak relacje kształtują naszą tożsamość? Ile jest prawdy w tym, co czujemy i w tym, co widzimy? Czym jest prawda istnienia i świata, który nas otacza? Wręcz z dziecięcą prostotą i szczerością tworzy serię wielkoformatowych wariacji dopasowań. Te, splecione w czułym objęciu i intymnym uniesieniu postacie, pomimo uproszczonej formy, z wielką siłą oddziaływania mówią o nieodłącznym człowiekowi pragnieniu bliskości i miłości. Czy też tryptyk, przedstawiający uchwyconą w tanecznym transie, kobiecą postać w sukience z maków, unoszącą się ku słońcu, nieświadomą grożącego niebezpieczeństwa, mówić może o potrzebie wyrażenia własnej cielesności, ale również o konfrontacji dobra i zła, jasności i ciemności.

W pracach Tomasza Jakuba Sysło stale obcujemy z afirmacją życia ze wszystkimi jego odcieniami, od pochmurnych do słonecznych dni. Przyglądając się tym malarskim światom wyobrażonym, nie mamy wątpliwości, którą stronę wybrać. Instynktownie podążamy za słońcem, makami, zielenią łodyg roślin. Wyczuwalny wiosenny powiew optymizmu karze nam patrzeć w przyszłość z nadzieją, że po każdej burzy wcześniej czy później nastanie słońce.

Barbara Haręża / tekst kuratorski

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także