Festiwal Katowice Kultura Natura już na półmetku. Jak podkreślił Marcin Trzęsiok z Rady Programowej wydarzenia, przez ponad dekadę festiwal zbudował własną publiczność i stał się ważnym punktem muzycznego kalendarza Katowic.
– Publiczność festiwalowa jest z nami właściwie od 12 lat. Wiem, że o tym festiwalu się rozmawia, że ludzie czekają na temat i program kolejnych edycji – powiedział PAP Trzęsiok. Jak zaznaczył, poza jednym koncertem wszystkie wydarzenia tegorocznej odsłony odbywają się w dużej sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR), która regularnie wypełnia się publicznością.
Zdaniem członka Rady Programowej festiwal przyciąga publiczność m.in. dzięki konsekwentnie budowanej różnorodności repertuarowej. Program łączy muzykę dawną, klasyczną i współczesną, a także projekty wykraczające poza tradycyjny koncert symfoniczny.
– W NOSPR te połączenia są naturalne. Instytucja prowadzi koncerty jazzowe, muzyki dawnej czy nowej, a festiwal zbiera te różne nurty pod jeden parasol – ocenił.
Tegoroczna, jedenasta już, edycja odbywa się pod hasłem „Melancholia i ekstaza”. Jak wyjaśnił Trzęsiok, organizatorzy starają się budować wokół muzyki szerszą opowieść i zachęcać publiczność do traktowania jej nie tylko jako estetycznego doświadczenia.
– Chcemy pokazać, że muzyka to coś więcej niż dźwięki – to także idee, emocje i sposób doświadczania świata – powiedział. Temu służą również wydarzenia towarzyszące, wśród których znalazły się m.in. spotkania łączące muzykę z jogą, koncerty flamenco czy prezentacje portugalskiego fado - dodał.
Trzęsiok przyznał, że jednym z największych wyzwań organizacyjnych tegorocznej odsłony był koncert Klangforum Wien i belgijskiej grupy Needcompany. Na potrzeby spektaklu konieczna była przebudowa sceny NOSPR.
– Trzeba było przygotować specjalną podłogę i instalacje umożliwiające ruch tancerzy i muzyków. Scena wyglądała zupełnie inaczej niż podczas standardowego koncertu – relacjonował.
Jak przypomniał, idea festiwalu narodziła się po otwarciu nowej siedziby NOSPR. Pomysłodawcą wydarzenia był kompozytor prof. Eugeniusz Knapik, który uznał, że nowa sala koncertowa potrzebuje wydarzenia o szczególnej randze artystycznej.
– Chodziło o stworzenie muzycznego święta i podkreślenie transformacji Katowic z miasta przemysłowego w ośrodek kultury – powiedział Trzęsiok. Dodał, że od początku festiwal mógł liczyć na wsparcie władz miasta.
W programie drugiej części tegorocznej edycji znalazły się m.in. koncert francuskiego Modigliani Quartet z muzyką Beethovena, Debussy’ego i Györgya Kurtága, wieczór, podczas którego NOSPR pod batutą Stefana Asbury’ego wykona muzykę Thomasa Adesa, Einojuhaniego Rautavaary, Witolda Lutosławskiego i Béli Bartóka, a solistą będzie skrzypek Johan Dalene, ponadto koncert zespołu La Venexiana z madrygałami Claudia Monteverdiego.
– Staramy się zachować sprawdzoną różnorodność. Nawet w obrębie muzyki klasycznej pokazujemy zarówno muzykę dawną, jak i najnowszą. Publiczność zdaje się bardzo lubić ten balans różnych stylów i gatunków – podkreślił Trzęsiok.
Finał festiwalu zaplanowano na 24 maja. W NOSPR wystąpi Deutsche Radio Philharmonie Saarbrücken pod dyrekcją Josepa Ponsa. Solistką będzie skrzypaczka Arabella Steinbacher, która wykona Koncert skrzypcowy „Pamięci anioła” Albana Berga. Program zamknie IV Symfonia Johannesa Brahmsa.
Wydarzenie organizowane jest przez Stowarzyszenie Katowice Kultura Natura, Miasto Katowice oraz NOSPR. W gronie głównych patronów medialnych jest Polska Agencja Prasowa.