Logo
Aktualności

Wrocław. Premiera „Julietty” Bohuslava Martinu w Operze Wrocławskiej

8.04.2026, 19:44 Wersja do druku

Opera „Julietta” Bohuslava Martinu to najnowsza propozycja Opery Wrocławskiej. To dzieło wymyka się prostym interpretacjom i przenosi nas w obszar snu, półsnu, pamięci, pragnienia, czasem wręcz koszmaru – podkreśliła dyrektorka Opery Wrocławskiej Agnieszka Franków-Żelazny. Premiera spektaklu 11 kwietnia.

fot. mat. teatru

„Julietta” to trzyaktowa opera, której libretto zostało oparte na surrealistycznej sztuce Georges’a Neveux „Juliette ou la Clé des songes”. Sztuka Neveuxa ukazała się drukiem w 1927 r., a w 1930 r. doczekała się inscenizacji. Opera Bohuslava Martinu miała zaś premierę w marcu 1938 r. w Paryżu.

Libretto opowiada historię Michela, młodego paryskiego księgarza, którego w snach nawiedza kobieta o imieniu Julietta. Dyrektorka Opery Wrocławskiej Agnieszka Franków-Żelazny podkreśliła, że „Julietta” to dzieło wymykające się prostym interpretacjom. „Przenosi nas ono w obszar snu, półsnu, pamięci, pragnienia, czasem wręcz koszmaru” – podkreśliła Franków-Żelazny.

Reżyserka spektaklu Barbara Wiśniewska podkreśliła z kolei, że jest to utwór „surrealistyczny bardzo świadomie”, a historia w nim opowiedziana działa „według logiki snu”. Zwróciła przy tym uwagę, że również „teatr jest jak sen: pojawia się, działa intensywnie i znika, zostawiając po sobie obraz, napięcie i ślad”.

Marcin Cecko, dramaturg spektaklu, wskazał zaś na postać Michela, który „nie jest tylko zakochanym mężczyzną, ale kimś, kto żyje w fantazji i bardziej niż samego spełnienia pragnie ruchu ku niemu”. Sam spektakl jest zaś opowieścią o pragnieniu większym od spełnienia - podkreślił dramaturg.

Za kierownictwo muzyczne odpowiada Mirian Khukhunaishvili. Zwrócił on uwagę, że Martinu tworzy muzykę, która opisuje „nie tylko historię, ale też sny, lęki i rozfragmentaryzowanie nowoczesnego życia”.

W rolę Michela wcielił się Leonardo Sánchez, zaś partie Julietty zaśpiewa Agnieszka Adamczak.

Źródło:

PAP

Sprawdź także