Logo
Magazyn

Wojciech Majcherek o Bożenie Dykiel: odznaczała się temperamentem i talentem komediowym

13.02.2026, 14:55 Wersja do druku

Wśród aktorów młodego pokolenia, którzy za kadencji Adama Hanuszkiewicza w Teatrze Narodowym grali najwięcej, odznaczała się żywiołowym temperamentem, energią, talentem komediowym  powiedział PAP wiceszef Teatru Telewizji, krytyk Wojciech Majcherek o zmarłej w czwartek aktorce Bożenie Dykiel.

fot. mat. Encyklopedia Teatru Polskiego

Była przede wszystkim aktorką Teatru Narodowego za dyrekcji Adama Hanuszkiewicza. To on na początku lat 70. zaangażował ją zaraz po tym, jak skończyła warszawską PWST - przypomniał w rozmowie z PAP wicedyrektor Teatru Telewizji, krytyk teatralny Wojciech Majcherek.  Hanuszkiewicz niewątpliwie miał rękę do angażowania i lansowania młodych aktorów, by wspomnieć tylko Annę Chodakowską czy Krzysztofa Kolbergera. Powierzał im ważne role. Wśród aktorów tej generacji, którzy za jego czasów w Teatrze Narodowym grali najwięcej, Bożena Dykiel odznaczała się tym, z czego była znana także w filmach czy w rolach w Teatrze Telewizji, czyli żywiołowym temperamentem, energią, talentem komediowym - ocenił.

W repertuarze aktorki były też role charakterystyczne  zauważył krytyk  nierzadko o rysie ludowym.  W „Weselu” zagrała przecież Pannę Młodą w 1974 r. Często występowała w spektaklach Adama Hanuszkiewicza, począwszy od „Beniowskiego”, zagrała w „Trzy po trzy” Fredry, „Wacława dziejach” Garczyńskiego, była słynną Goplaną jeżdżącą na hondzie w „Balladynie”. Zagrała też Telimenę w „Panu Tadeuszu”, ostatniej premierze Hanuszkiewicza na narodowej scenie. Ale występowała nie tylko w jego przedstawieniach, również innych reżyserów, choćby w „Pluskwie” Majakowskiego w reżyserii Konrada Swinarskiego, który nie dożył tej premiery. Zginął w katastrofie lotniczej, a spektakl dokończył za niego dyrektor Hanuszkiewicz  powiedział Majcherek.

Dykiel miała także doświadczenia z teatrem, który mieścił się na obrzeżach głównego nurtu. Mam na myśli spektakle Helmuta Kajzara: „Trzema krzyżykami”, „Obora” i „Villa dei Misteri”. Kajzar, reżyser tworzący autorski teatr, dostrzegł w aktorstwie Bożeny Dykiel walor odpowiadający także jego poszukiwaniom. Gdy Hanuszkiewicza w stanie wojennym wyrzucono z Teatru Narodowego, Dykiel także opuściła tę scenę. Później już właściwie nie związała się z żadnym teatrem na stałe. Jej przywiązanie do Hanuszkiewicza  i prawdopodobnie także jego przywiązanie do niej  wyraziło się także w tym, że zagrała w Teatrze Nowym, gdy kierował nim Hanuszkiewicz, Ubicę w spektaklu „Król Ubu” Jarry'ego. Dykiel zawsze wspominała z sentymentem pracę u Hanuszkiewicza, bo to ona dała jej najwięcej satysfakcji teatralnej  dodał wiceszef Teatru Telewizji TVP.

Zmarła 12 lutego w wieku 77 lat Bożena Dykiel w historii teatru zapisała się m.in. rolą Goplany w „Balladynie” w reż. A. Hanuszkiewicza. Grała także u Andrzeja Wajdy („Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza”, „Wielki Tydzień”) oraz u Janusza Zaorskiego („Awans”). Wielką popularność przyniosły jej role w komediach Stanisława Barei. W filmach i serialach została zapamiętana z ról komediowych. Informację śmierci aktorki potwierdził jej mąż Ryszard Kirejczyk. 

Źródło:

PAP

Sprawdź także