„Świętogranie” pod opieką artystyczną Artura Tyszkiewicza, koncert w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Robert Trębicki w Teatrze dla Wszystkich.
Ocena Recenzenta: 7/10
Udział w koncercie „Świętogranie” w warszawskim Teatrze Ateneum, pod opieką artystyczną Artura Tyszkiewicza, początkowo budził we mnie pewną rezerwę. Jako zwykły widz, niekoniecznie sympatyzujący z klasycznymi jasełkami czy tradycyjnymi kolędami, obawiałem się estetycznej monotonii i nadmiaru wzruszeń. Pierwsze wykonanie utworu „Bambino Jazzu” w interpretacji Julii Konarskiej i Bartłomieja Nowosielskiego rozwiało jednak wszystkie wątpliwości – od samego początku koncert ujawnił świeże, nieprzewidywalne podejście do tematu.
Pierwsza część koncertu poświęcona była kolędom – głównie tym mniej znanym, o zaskakujących liniach melodycznych i nowatorskich interpretacjach aktorskich. Druga część skupiła się na piosenkach zimowych i świątecznych, tworząc spójną narrację emocjonalną. Wykonawstwo stało na wysokim poziomie; choć zdarzały się momenty słabsze, drobne niedokładności rytmiczne czy intonacyjne nie zaburzały ogólnego klimatu wydarzenia, w którym panowały spokój, radość i życzliwość.
Na szczególną uwagę zasługuje Emilia Komarnicka, której kolędy „Północ już była” oraz „Mario czy już wiesz?” charakteryzowały się niezwykłą finezją zarówno wokalną, jak i aktorską. Magdalena Schejbal urzekła oszczędną w środkach interpretacją utworów „O gwiazdeczko coś świeciła” i „Lulajże Jezuniu”, natomiast Przemysław Bluszcz w pełni wykorzystał potencjał folkowego „Oj, maluśki, maluśki”, tworząc jedno z najbardziej oryginalnych wykonań wieczoru.
Jan Wieteska w „Mija rok” Czerwonych Gitar zaskoczył energią, angażując publiczność w interakcję, a Katarzyna Łochowska w „Na całej połaci śnieg” oraz Krzysztof Tyniec w „Kolędzie dla tęczowego Boga” pokazali, że drobne gesty i aktorska subtelność mogą potęgować emocjonalne przeżycie widza. Szczególną uwagę zwracał hołd złożony Magdzie Umer – artystce, której podobiznę wyświetlano przed spektaklem.
Nie sposób pominąć również wysokiej jakości warstwy instrumentalnej – orkiestra, perfekcyjnie nastrojona i uważnie towarzysząca wykonawcom, stanowiła solidny fundament muzyczny, a spójne wizualizacje i światło podkreślały atmosferę świątecznego koncertu. Publiczność, w pełni skupiona i obecna w przestrzeni, stworzyła unikatową aurę współudziału, co w dzisiejszych realiach teatralnych jest zjawiskiem wartym odnotowania.
„Świętogranie” to przykład koncertu, który łączy tradycję z nowoczesnym podejściem do wykonania i dramaturgii muzycznej. Choć wszystkie bilety grudniowe zostały wyprzedane, warto śledzić kolejne terminy i polować na wejściówki – zarówno dla walorów artystycznych, jak i wyjątkowej atmosfery teatru Ateneum.