Inne aktualności
- Gdańsk. Najbliższe wydarzenia w Teatrze Wybrzeże 21.09.2026 14:02
-
Tarnów. Gloria Artis dla Łukasza Maciejewskiego
21.09.2026 13:09
- Warszawa. Panel ekspercki „Centra choreograficzne w Polsce – dlaczego ich potrzebujemy?” 21.09.2026 12:57
- Lublin. W Centrum Spotkania Kultur komedia Fredry, przepisana na gwarę i realia góralskie 21.09.2026 12:43
- Śląskie. 2027 r. ustanowiono Rokiem Jana Kiepury 21.09.2026 12:21
- Szczecin. „Mayday” bawi widzów od 27 lat 21.09.2026 11:45
-
Wrocław. Stanisław Szelc nie żyje. Zmarł znany artysta kabaretowy
21.09.2026 11:25
-
Kraków. Matka, córka i prawo do opowieści. Premiera „Nonfiction” w Narodowym Starym Teatrze
21.09.2026 11:17
- Koszalin. „Bonobo” w reżyserii Tomasza Dutkiewicza pierwszą premierą sezonu w BTD 21.09.2026 11:03
- Łódż. Stylizacyjne skarby z magazynu przy Wierzbowej. Teatr Muzyczny wystawia na sprzedaż ponad 500 kostiumów 21.09.2026 10:48
- Łomża. Premiera spektaklu „Cukierku, ty łobuzie!” w Teatrze Lalki i Aktora 21.09.2026 10:39
-
Wrocław. Ciało, pamięć, wspólnota. Trzeci dzień Polskiej Platformy Tańca
21.09.2026 10:33
-
Warszawa. Nowa Fala Tańca. Warsztaty i animacje
21.09.2026 10:30
-
Warszawa. Nominacje do Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida: znamy nazwiska
21.09.2026 10:10
Okupujący budapeszteński Uniwersytet Sztuk Teatralnych i Filmowych studenci domagają się odwołania nowego szefa rady powierniczej. Attila Vidnyanszky zasłynął bowiem z przeprowadzania "rewolucji patriotycznej" w podległych sobie teatrach.
W środę studenci Uniwersytetu Sztuk Teatralnych i Filmowych (SZFE) zabarykadowali wejście do uczelni, okleili je taśmą i zapowiedzieli, że nie opuszczą budynku, dopóki z funkcji dyrektora rady powierniczej nie ustąpi Attila Vidnyanszky. Tego samego dnia kierownictwo uczelni stwierdziło, że nie jest w stanie wypełniać dalej swoich obowiązków ze względu na "różne rozumienie pojęcia współpracy i demokracji" między nimi a Vidnyanszkym.
Tak rozpoczął się proces przejmowania SZFE przez rząd, który formalnie bezpośrednią pieczę nad funkcjonowaniem uczelni zaczął pełnić od 1 września. Wedle nowych przepisów tego dnia uczelnia straciła autonomię.
Węgierska "dobra zmiana" w natarciu
Konieczność jej przejęcia władze uzasadniają skandalem, jaki wybuchł w ubiegłym roku, gdy odwołano dyrektora, któremu pracownicy zarzucali mobbing. Jednak zdaniem protestujących studentów oraz zarządu uczelni był to jedynie pretekst do podporządkowania sobie SZFE przez rządzących.
Świadczyć ma o tym przede wszystkim fakt powołania akurat Attili Vidnyanszkyego na stanowisko szefa rady powierniczej. Słynie on z nacisków na ideologiczny skręt w prawo w instytucjach kulturalnych, w których się pojawia. Tak było w 2013 r. z Teatrem Narodowym, w którym od tamtej pory jest dyrektorem i gdzie dominuje dziś głównie repertuar o "patriotycznym wydźwięku".
Przeciwko jego autorytarnym rządom buntowali się również pracownicy teatru w Kaposvár, gdzie był dyrektorem.
Vidnyanszky powtarza, że to pokłosie "lewicowej zarazy", jaka opanowała węgierską sztukę kilka dekad wcześniej. Nie ukrywa, że nie jest w stanie porozumieć się z obecnym kierownictwem Uniwersytetu Sztuk Teatralnych i Filmowych z powodu różnic ideologicznych.
- Nigdy nie będę w stanie wyjaśnić Karsaiowi, czym jest naród, ojczyzna czy chrześcijaństwo, ponieważ on nie jest w stanie zaakceptować tego, co myślę - mówił Vidnyanszky, prowokując tym samym zarzuty o antysemityzm (György Karsai, wykładowca SZFE, jest pochodzenia żydowskiego).
Przekonanie o nasyceniu węgierskich teatrów "lewicową zarazą" miało się zrodzić po 2007 r., gdy Vidnyanszky przyjechał do kraju z ukraińskiego Zakarpacia, gdzie wychował się wśród mniejszości węgierskiej i wiele lat mieszkał. W roku tym w kraju rządzili jeszcze socjaliści. Węgierskie media twierdzą, że Vidnyanszky właśnie im przypisuje winę za niepowodzenie w ubieganiu się o stanowisko dyrektora Teatru Narodowego.
Ten ceniony wówczas reżyser awansował zawodowo po pojawieniu się w 2010 r. węgierskiej "dobrej zmiany", gdy do władzy doszedł Viktor Orban. Rząd powierzył mu wówczas nadzór nad teatrami w kraju.
Porządki, czyli utrata autonomii
Sam zainteresowany twierdzi, że przyszedł do SZFE, by zrobić w niej porządki i efektywniej zarządzać uczelnią.
Jego krytycy przypominają jednak, że tymi samymi argumentami węgierski rząd uzasadniał przejmowanie innych sfer życia w kraju - m.in. szkół, a także Węgierskiej Akademii Nauk, która w ubiegłym roku straciła autonomię.
Z tego powodu z pracy na Uniwersytecie Sztuk Teatralnych i Filmowych zrezygnowało w ostatnim czasie wielu wykładowców, m.in. Ildiko Enyedi, której film "Dusza i ciało" zdobył Złotego Niedźwiedzia na Berlinale w 2017 r.