03.11.2020, 09:11 Wersja do druku

Węgorzewska gra Węgorzewską

"Matka" Stanisława Ignacego Witkiewicza w reż. Jakuba Przebindowskiego, inscenizowane czytanie w Warszawskiej Operze Kameralnej. Pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

mat. teatru

„Zbieżność mojego nazwiska z nazwiskiem bohaterki Witkacego uważam za jedną z najszczęśliwszych koincydencji w mojej drodze zawodowej", napisała w zaproszeniu na spektakl - inscenizowane czytanie sztuki „Matka" - Alicja Węgorzewska. Bohaterka dramatu różni się od dyrektorki Warszawskiej Opery Kameralnej tylko imieniem. Witkacowska wyobraźnia pokonała kilka epok, bo autor tej sztuki, zmarły w 1939 r., a urodzony 135 lat temu, zwykle bardzo fantazyjnie tworzył nazwiska bohaterów. Może nawet przewidział taką sytuację? Odtwórczyni tytułowej postaci tak się przejęła rolą, że choć inni wykonawcy czytali swoje kwestie, ona mówiła wszystko z pamięci. Przedstawieniu zapewniono sensacyjną obsadę - syna Węgorzewskiej grał Rafał Zawierucha, siostrę zaś wykreowała wokalistka Kayah.

Tytuł oryginalny

Węgorzewska gra Węgorzewską

Źródło:

Przegląd nr 45