22 listopada 2026 roku na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej odbędzie się premiera Salome Richarda Straussa, jednego z najbardziej fascynujących i prowokacyjnych dzieł operowych XX wieku. Jednoaktowy dramat muzyczny, który w 1905 roku wywołał skandal i zmienił myślenie o operze, powraca w inscenizacji Clausa Gutha, jednego z najważniejszych współczesnych reżyserów operowych. W koprodukcji z Teatro Real w Madrycie biblijna historia staje się wielowymiarową opowieścią psychologiczną o obsesji, pragnieniu i poszukiwaniu własnego głosu. Orkiestrę poprowadzi Yoel Gamzou. Będzie to jego pierwsza premiera w roli dyrektora muzycznego Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.
Dzieło, które przekroczyło granice
Kiedy 9 grudnia 1905 roku w drezdeńskiej Semperoper odbyła się prapremiera Salome, publiczność zetknęła się z dziełem, które podważało ówczesne normy obyczajowe i muzyczne konwencje. Richard Strauss sięgnął po dramat Oscara Wilde’a, oparty na biblijnej historii, i stworzył operę, która do dziś zaskakuje bezkompromisowym ujęciem tematu oraz nowatorskim językiem muzycznym.
W dramacie Wilde’a Salome, córka Herodiady i pasierbica Heroda, przestaje być jedynie postacią znaną z przekazu biblijnego. Staje się bohaterką obdarzoną własnymi pragnieniami, zdolną do fascynacji, okrucieństwa i bezwzględnego dążenia do celu. Otoczenie ulega jej urodzie i zmysłowości, ona sama zaś pragnie Jochanaana – proroka więzionego z rozkazu Heroda, który pozostaje wobec niej obojętny.
Odrzucona przez Jochanaana Salome nie zamierza się poddać. Wykonuje słynny Taniec siedmiu zasłon, zdobywając przychylność Heroda i skłaniając go do spełnienia obietnicy. Jej żądanie jest przerażające: chce głowy proroka. Gdy na srebrnej tacy przyniesione zostaje jego odcięte oblicze, Salome całuje martwe usta ukochanego. Jej triumf prowadzi ku nieuchronnej katastrofie.
Skandal wywołany przez Salome nie wynikał wyłącznie z drastyczności libretta. Równie przełomowa była muzyka Straussa: gęsta, intensywna, pełna dysonansów i gwałtownych kontrastów. Kompozytor połączył kameralną, jednoaktową formę z monumentalnym brzmieniem wielkiej orkiestry, tworząc dzieło o niezwykłej sile dramatycznej i zmysłowości.
Szczególne miejsce zajmuje w nim partia tytułowa, wymagająca od wykonawczyni nie tylko wyjątkowych umiejętności wokalnych, lecz także zdolności do ukazania złożonej psychiki bohaterki. Muzyka nie jest jedynie ilustracją wydarzeń – odsłania emocje, napięcia i obsesje, które prowadzą postaci ku tragedii.
Strauss świadomie przesunął granice tego, co można było pokazać i usłyszeć na scenie operowej. Salome szybko zdobyła europejskie sceny i do dziś pozostaje ważną pozycją światowego repertuaru operowego. Kolejne pokolenia artystów odnajdują w niej nowe znaczenia, podejmując pytania o naturę pożądania, mechanizmy przemocy i granice ludzkiej wolności.
Salome – między traumą a wyzwoleniem
Reżyserię warszawskiej premiery przygotował Claus Guth, jeden z czołowych współczesnych reżyserów operowych, którego inscenizacje prezentowane są na najważniejszych scenach świata. W 2025 roku zrealizował nową inscenizację Salome w Metropolitan Opera w Nowym Jorku.
W swojej interpretacji odchodzi od dosłownego odczytania biblijnej historii, kierując uwagę widzów ku psychologicznym i społecznym kontekstom dramatu.
To, co wyróżnia moją wersję to coś w rodzaju szczęśliwego zakończenia. W mojej inscenizacji rozkaz Heroda „Zabijcie tę kobietę” nie zostaje wykonany. Na koniec ten ciasny i ciemny świat otwiera się, a Salome wychodzi ku przyszłości. Chcę pokazać, że można znaleźć swoją drogę i wyzwolić się z wpływu, jaki wywarł na nas świat, w którym wzrastaliśmy, nawet jeśli były to doświadczenia traumatyczne.
W interpretacji Gutha Salome staje się bohaterką próbującą odzyskać sprawczość i uwolnić się od przemocy, której doświadczyła. Jak zauważa reżyser, szczególna fascynacja tą postacią rozwinęła się na przełomie XIX i XX wieku. Starożytny kostium nie służy zatem rekonstrukcji odległej epoki, lecz pozwala spojrzeć krytycznie na społeczeństwo zbudowane na hipokryzji, represji i niejednoznacznych zasadach moralnych.
Świat, w którym żyje Salome przedstawiamy jako czarną, zamknięta przestrzeń. Ubrania bohaterów skrywają każdy centymetr ich ciała, jak w epoce wiktoriańskiej, z której pochodzi sztuka Wilde’a. Seksualność jest tabu, które dochodzi do głosu jedynie podczas potajemnych przyjęć, pod przykrywką masek. W mojej inscenizacji Salome to straumatyzowane dziecko, które było seksualnie wykorzystywane przez ojczyma. Jochanaan pomaga jej zrozumieć dzieciństwo, spojrzeć na nie z zewnątrz i stać się dorosłą, niezależną osobą. W świecie Jochanaana Salome uczy się, jak zniszczyć świat, w którym dorastała.
Taniec siedmiu zasłon jako akt konfrontacji
W inscenizacji Gutha szczególne znaczenie zyskuje Taniec siedmiu zasłon. Nie jest jedynie zmysłowym widowiskiem, lecz momentem, w którym Salome próbuje ujawnić prawdę o swojej przeszłości i skonfrontować Heroda z wyrządzoną przez niego krzywdą.
W niemieckiej filozofii funkcjonuje słynna symbolika welonu (niem. Schleier) czy też zasłony (Vorhang). Gdy zasłona (welon) wreszcie się uniesie, poznajemy prawdę, która wcześniej była ukryta. I to jest kluczowy aspekt mojej interpretacji „Tańca siedmiu zasłon”. Zainspirowana spotkaniem z Jochanaanem Salome wykorzystuje taniec, by ujawnić fakt, że była latami wykorzystywana seksualnie przez ojczyma. Przeciwstawia się Herodowi przy pomocy teatru, prezentując odbicie lustrzane tego, co jej zrobił i jak się wtedy czuła. Dlatego „Taniec siedmiu zasłon” jest tańcem, ale tańcem, który opowiada pewną historię. To moment konfrontacji. Ukazując prawdę, Salome próbuje uderzyć w Heroda, zranić go i osłabić. W mojej interpretacji na końcu opery Herod umiera na atak serca.
Psychologiczna perspektywa Gutha sprawia, że dramat sprzed ponad stu lat zyskuje współczesny wymiar. Zamiast jednoznacznych odpowiedzi widzowie otrzymują wieloznaczną opowieść o przemocy, odpowiedzialności, władzy i konsekwencjach nieokiełznanego pragnienia. W tej inscenizacji historia Salome nie jest jedynie opowieścią o zbrodni i zemście, lecz także o cenie, jaką trzeba zapłacić za próbę przekroczenia granic narzuconego świata.
Yoel Gamzou – pierwsza premiera w nowej roli
Kierownictwo muzyczne nad premierą obejmie Yoel Gamzou, dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Listopadowa Salome będzie jego pierwszą premierą w tej roli, otwierając nowy rozdział jego współpracy z warszawskim teatrem.
Zawsze podziwiałem Straussa jako jednego z najświetniejszych kompozytorów muzyki scenicznej w historii. Myślę, że obok utworów Mozarta, Pucciniego i West Side Story Bernsteina, Salome jest prawdopodobnie najwspanialszym dziełem teatru muzycznego, które kiedykolwiek powstało - podkreślił Yoel Gamzou- Głównym bohaterem w partyturze jest orkiestra, a każda nuta służy nie tylko ilustracji czy dekoracji, ale posuwa fabułę naprzód. Każdy instrument wyraża uczucie, postać, czy powód opowiadania historii. Podobnie jak śpiewacy na scenie. – mówi Yoel Gamzou – Strauss czerpał z Wagnerowskiej tradycji leitmotywu, gdzie każdej postaci przypisany jest temat muzyczny, jednak poszedł krok dalej, nadając leitmotyw każdemu nastrojowi i każdej emocji. Od czasu powstania Salome – jednej z najkrótszych, najbardziej poruszających i najbardziej dynamicznych oper w historii – kompozytorzy próbują stworzyć utwór w podobnym formacie – Straussowskie 100 minut okazało się bowiem idealną długością dla trzymającego w napięciu dzieła scenicznego.
Premiera 22.11.2026
Kolejne spektakle: 26,28/11, 8,11,13/12
Realizatorzy:
Dyrygent - Yoel Gamzou
Reżyseria - Claus Guth
Choreografia - Sommer Ulrickson
Scenografia - Etienne Pluss
Kostiumy - Ursula Kudrna
Światła - Olaf Freese
Wideo - Roland Horvath
Casting director - Dominik Licht
Konsultant ds. obsad - Izabela Kłosińska, Tomasz Konieczny
Obsada:
Herod - Gerhard Siegel
Herodiada - Nadine Lehner
Salome - Monika Radecka
Jochanaan - Tomasz Konieczny
Narraboth - Granit Musliu
Paź Herodiady - Magdalena Pluta
Pierwszy Judejczyk - Dafydd Jones
Drugi Judejczyk - Magnus Løvlie
Trzeci Judejczyk - Alex Marev
Czwarty Judejczykm - Oliver Johnston
Piąty Judejczyk - Don Lee
Pierwszy Nazarejczyk - Mateusz Ługowski
Drugi Nazarejczyk - Mateusz Kulczyński
Pierwszy Żołnierz - Krzysztof Borysiewicz
Drugi Żołnierz - Remigiusz Łukomski
Przybysz z Kapadocji - Michał Romanowski
Niewolnik - Maciej Musiał