EN
26.05.2022, 08:41 Wersja do druku

Warszawa. Premiera „Awantury w Chioggi” Goldoniego w Teatrze Polskim - w czwartek

To jest sztuka o emocjach, o zazdrości, o namiętności, o codzienności, o tym, jak z małego robi się duże, jak z niczego powstaje wszystko, a ze zwyczajności wyrasta niezwykłe - mówi PAP Edward Wojtaszek, reżyser „Awantury w Chioggi” Carla Goldoniego. Premiera w Teatrze Polskim - 26 maja.

fot. proj. Weronika Karwowska

"Goldoni jest jednym z tych mistrzów literatury dramatycznej, którego wypadałoby choć raz w życiu wystawić. Ja realizuję jego sztukę po raz drugi, bo w 1994 r. wyreżyserowałem Sługę dwóch panów w szczecińskim Teatrze Polskim" - przypomniał Wojtaszek.

"Przy czym Sługa dwóch panów był takim tekstem, który jeszcze był zakorzeniony w komedii dell'arte, natomiast Awantura w Chioggi to jest ostatni tekst, który Goldoni napisał przed opuszczeniem Wenecji. Ona jest już daleko od komedii dell'arte, chociaż budowa charakterów i postaci gdzieś w niej ma swoje korzenie" - wyjaśnił reżyser.

Przyznał, że "chciał zrobić swoistą klamrę od Sługi dwóch panów po Awanturę w Chioggi". "Od dawna marzyłem o tym, by Awanturę wystawić. Złożyłem tę propozycję parę lat temu dyrekcji Teatru Polskiego, a kiedy jesienią 2021 r. dyrektor artystyczny Janusz Majcherek zadzwonił do mnie z propozycją realizacji - natychmiast się zgodziłem" - powiedział Wojtaszek.

"W naszym spektaklu aktorzy występują bez masek. Maska przynależy do dell'arte. Można by to pokazać w maskach, ale byłoby szkoda tej sztuki" - mówił. "Ta komedia powstała w 1762 r., po kilkunastu latach pracy dramaturgicznej, pracy w teatrze Goldoniego, który chciał zreformować zdegenerowaną wersję komedii dell'arte" - wyjaśnił.

"Trochę żartując, mówiłem aktorom, że Awantura w Chioggi to jest sztuka o niczym. Tu naprawdę małe rzeczy powodują, że rodzą się wielkie emocje, namiętności" - mówił. "Można powiedzieć, że to jest sztuka o emocjach, o zazdrości, o namiętności, o codzienności, o tym, jak z małego robi się duże, jak z niczego powstaje wszystko, a ze zwyczajności wyrasta niezwykłe" - powiedział.

"Gdybyśmy tak chcieli opowiedzieć, co tam się tak naprawdę stało - to wyszłoby nam, że niewiele. Kobiety plotkują, zazdroszczą, obmawiają. Mężczyźni, czyli rybacy, są oczekiwani, ponieważ od kilku miesięcy są w morzu. I kiedy te dwa żywioły się spotykają - musi dojść do jakiegoś wybuchu" - tłumaczył reżyser.

Wojtaszek przyznał, że w jego przedstawieniu rozjemca Koadiutor Isidoro "ma dość specyficzną rolę". "Jest rozjemcą, ale bardzo na tym korzysta" - ocenił. Wyjaśnił, że w tekście Goldoniego zapisane jest, iż "ten urząd przynosi sporo korzyści i takich korzyści dla Isidora z aktorami poszukaliśmy podczas prób".

"On bardzo lubi kobiety, lubi pieniądze, lubi się zabawić itd. Nasz Isidoro właśnie z tego korzysta" - ocenił reżyser.

Pytany o to, dlaczego tancerza i choreografa Leszka Bzdyla obsadził w roli Woźnego sądowego, Wojtaszek powiedział: "moja współpraca z nim trwa 28 lat". "Zaczęła się od pracy przy Słudze dwóch panów Goldoniego w Szczecinie, ale pod koniec lat 90. Leszek Bzdyl wystąpił już w moim spektaklu. To było przedstawienie Na krawędzi życia Gao Xingjiana w Teatrze Miejskim w Gdyni" - wyjaśnił. "Natomiast pierwszy raz wystąpi u mnie w roli z tekstem i będzie to jego debiut na Dużej Scenie Teatru Polskiego w Warszawie" - dodał.

"Skąd ten pomysł? Tak naprawdę, gdy zadzwoniłem do Leszka Bzdyla z prośbą, żeby opracował ruch sceniczny w Awanturze - on mi powiedział: słuchaj, ale ja bym zagrał. Odpowiedziałem: dobrze, zagrasz" - relacjonował. "Korzystając z jego umiejętności, z jego sposobu konstruowania postaci, sposobu ruszania się - wymyśliliśmy taką postać nieco absurdalną, dziwną, spoza tej rybackiej społeczności" - dodał reżyser.

"Na scenie mamy kolorowe fasady niewysokich domów i kamienic w rybackim Chioggi, które są naznaczone piętnem czasu i biedy. Suszące si pranie na sznurkach. Tak jest w tej miejscowości do dziś" - powiedział. Wyjaśnił, że Chioggia jest "jednym z jego ulubionych miejsc na ziemi". "Wracam tam, jak tylko mogę. Gdy tylko przejeżdżam przez Włochy - wstępuję do tego miasteczka" - mówił. "Chioggia - w przeciwieństwie do Wenecji, która jest dworska, bogata i mocno turystyczna - jest miejscem zwykłym. I tam rzeczywiście są kanały, które powodują, że liszaj i grzyb wchodzą na mury budynków. Domy się przeglądają w wodzie" - zaznaczył, dodając, że "chciał w scenografii przywołać charakter tego miejsca".

Pytany o barwne, choć miejscami dziurawe i zgrzebne kostiumy, Wojtaszek powiedział: "to mieszkańcy ubogiego rybackiego miasteczka". "Rybacy i kobiety, które na nich czekają, to nie są bogaci ludzie. Ich kostiumy są wzorowane na autentycznych strojach włoskich z drugiej połowy XVII wieku" - wyjaśnił. "Natomiast kostium Koadiutora wygląda inaczej - jest piękny, bogaty" - dodał Edward Wojtaszek.

Wśród ponad dwustu komedii napisanych przez Goldoniego "Awantura w Chioggi" jest uznawana "za dzieło najdoskonalsze, o kunsztownie zbudowanej akcji, wyrazistych postaciach i wielowymiarowym komizmie" - przypomniano na stronie teatru, podkreślając, że autor odszedł w niej od konwencji teatru dell'arte na rzecz prawdy obyczajowej i komedii charakterów.

"To opowieść o zżytej społeczności małej, nadmorskiej miejscowości to historia, w której będziemy mogli przejrzeć się jako ludzie – dostrzec swoje wady, ale i wiele zalet" - czytamy w zapowiedzi.

Podkreślono, że "Awantura w Chioggi to spektakl, w którym – na przekór czasom – witalność, żywiołowość, szczery śmiech, a przede wszystkim dobro, którego jest w człowieku więcej niż zła, poprowadzą nas na jasną stronę ulicy".

Autorem przekładu jest Jerzy Jędrzejewicz. Reżyseria - Edward Wojtaszek. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Weronika Karwowska. Muzyka - Tomasz Bajerski. Reżyseria światła - Karolina Gębska. Za ruch sceniczny odpowiada Leszek Bzdyl. Za projekcje odpowiada Jagoda Chalcińska. Realizacja nagrań - Bartłomiej Piasecki, Studio ART Cafe.

Występują: Tomasz Błasiak (Antonio), Katarzyna Skarżanka (Pasqua), Dorota Bzdyla (Lucietta), Paweł Krucz (Titta Nane), Przemysław Wyszyński (Beppe), Szymon Kuśmider (Fortunato), Libera: Katarzyna Strączek (Libera), Hanna Skarga (Orsetta), gościnnie Bernadetta Statkiewicz (Checca), Vicenzo: Adam Biedrzycki (Vicenzo), Krystian Modzelewski (Toffolo), Krzysztof Kwiatkowski (Koadiutor), gościnnie Leszek Bzdyl (Woźny sądowy) i Jakub Kordas (Canocchia).

Premiera - 26 maja o godz. 19 na Dużej Scenie Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana. Kolejne przedstawienia - 27-29 maja.

Źródło:

PAP