EN

26.02.2021, 16:06 Wersja do druku

Warszawa. Premiera „Alei Zasłużonych” w Teatrze Polonia

- Tekst zachwycił mnie swoją urodą i tym, że jest tak współczesny; tak doskonale rymuje się i z czasami, i z tym, co się dzieje wokół nas – z sytuacją artystów i inteligencji w Polsce – mówi PAP reżyser przedstawienia „Aleja Zasłużonych” Krystyna Janda. Premiera w piątek w Teatrze Polonia.

fot. mat. teatru

Dyrektor Teatru Polonia zaznaczyła, że "jest to opowieść o małżeństwie, które uświadamia sobie - a oboje są w wieku takim, jak ja i Olgierd Łukaszewicz - że gdyby umarli to nie mają po prostu pieniędzy na pogrzeb". - Wymyślają sobie, że trzeba załatwić sobie grób i pogrzeb za darmo od państwa, ponieważ ona jest wybitną pisarką i poetką. I tu wyłania się kwestia oceny, czy ktoś zasługuje na Aleję Zasłużonych? - wyjaśniła. - Jak wiemy, w Polsce jest to w tej chwili temat gorący - dodała.

- Tekst Mikołajewskiego jest brutalny. Natomiast, jest taki, jak te czasy. On nic nie udaje. Odwaga autora, że zapisał to właśnie w taki sposób, jest nadzwyczajna. A jednocześnie jest to wielki pisarz i wielki poeta - oceniła dyrektor Teatru Polonia Krystyna Janda.

Zwróciła uwagę, że "ostatni monolog Męża po śmierci żony, który mówi Olgierd Łukaszewicz jest zjawiskowo pięknym i mądrym tekstem". - Jeśli pojawiają się w tekście ostre sformułowania - to dlatego, że się nie da inaczej, że się biorą z bólu istnienia - podkreśliła.

Janda wyjaśniła, że przedstawienie składa się "pięciu długich, piętnastominutowych scen". - W nich oglądamy spotkanie z Matką, spotkanie z urzędnikiem z cmentarza, z przedstawicielką Ministerstwa Kultury i ostatni, pośmiertny monolog Męża, niczym mowa pogrzebowa - to wszystko ustawia nasze problemy w całkiem innej płaszczyźnie, przez to, że ci ludzie mają inny stosunek i do artystów, i do życia - powiedziała reżyser przedstawienia.

- Tekst Mikołajewskiego jest brutalny. Natomiast, jest taki, jak te czasy. On nic nie udaje. Odwaga autora, że zapisał to właśnie w taki sposób, jest nadzwyczajna. A jednocześnie jest to wielki pisarz i wielki poeta - oceniła Krystyna Janda.

Zwróciła uwagę, że w przedstawieniu pojawia się postać urzędniczki z Ministerstwa Kultury. - O miejscu w Alei Zasłużonych decyduje zapewne jakieś gremium przy ministerstwie, ale, jak mówi urzędnik z sekretariatu cmentarza: "jest to sprawa wagi państwowej". Bo to fundamentalna kwestia, kto będzie leżał w alei Zasłużonych i obok kogo - wyjaśniła Janda.

"Po wielu latach pracy twórczej, zanurzenia w świecie słów, idei, wzniosłych myśli, po latach życia w środowisku literackim, pisarka orientuje się, że kiedy umrze, jej mąż nie będzie miał za co jej pochować..." - czytamy o spektaklu na stronie teatru.

Jak zaznaczono, jest to "opowieść o człowieku samym wobec siebie, wobec bliskich i obcych, wobec urzędnika, urzędniczki, matki, męża", ale także "opowieść o tych innych wobec poetki". "Wszystko w ramach niezwykłej sytuacji-próby, którą bohaterka wymyśla ze skrajnej bezsilności i na którą sama siebie okrutnie wystawia" - wyjaśniono.

"Dramat jednego z najciekawszych współczesnych poetów, Jarosława Mikołajewskiego, pisany przewrotną, prześmiewczą rozpaczą lub – jak kto woli – rozpaczliwą ironią z niemałą porcją czułości, a nawet poezji. Życiowe rozliczenie artystki? A może rozliczenie każdego, kto przez całe życie kultywuje marzenia, a w finale musi się zderzyć z twardą egzystencją?" - napisano na stronie Teatru Polonia.

"Bohaterką Alei Zasłużonych jest artystka, poetka, ale to nie jest rzecz tylko o poetach, artystach. To tekst o kuglarskim wymiarze życia, w którym żyjemy. O aspiracji wzniosłości, która okazuje się stopniową akceptacją losu, jaki jest poza tym snem. O rozpaczy, na którą, nawet jeśli jesteś poetą, nie znajdujesz słów innych niż przekleństwa – akt rozpaczy i bezsilności (czyż nie wzniosłe przekleństwa słyszymy dziś na ulicach?)" - napisał w eseju do programu spektaklu Jarosław Mikołajewski.

"Proszę nie doszukiwać się w tej historii moich własnych doświadczeń. Pozlepiałem bohaterkę z różnych postaci, także z siebie, lecz – jak to się mówi – podobieństwo do świata rzeczywistego jest złudne" - wyjaśnił.

Scenografię i kostiumy zaprojektowała Zuzanna Markiewicz. Za reżyserię światła odpowiada Katarzyna Łuszczyk. Realizacja materiału filmowego - Andrzej Wolf. Muzykę do piosenki "Szalej, nalej" skomponował Janusz Bogacki. Wykonanie piosenki "Szalej, nalej" - Lidia Stanisławska. Realizacja projekcji - Radosław Grabski. Realizacja światła - Rafał Piotrowski. Realizacja dźwięku - Michał Cacko.

Występują: Krystyna Janda (Ona), Olgierd Łukaszewicz (Mąż), Emilia Krakowska (Matka), Dorota Landowska (Urzędniczka Ministerstwa Kultury) i Grzegorz Warchoł (Urzędnik kancelarii cmentarza).

Prapremiera spektaklu odbyła się 30 grudnia 2020 r.

Premiera "Alei Zasłużonych" - 26 lutego o godz. 19.30 w Teatrze Polonia. Kolejne przedstawienia - 27 lutego oraz 16-19 marca br.

Źródło:

PAP

Wątki tematyczne