EN
03.02.2022, 08:24 Wersja do druku

Warszawa. Prapremiera "Judasza" w reż. Adama Sajnuka - 7 lutego

Jest to opowieść o historii państwa żydowskiego. Poruszamy w spektaklu warstwę sporów teologicznych, jest też warstwa obyczajowa - powiedział PAP Adam Sajnuk, reżyser "Judasza" wg powieści Amosa Oza. Prapremiera w STUDIO teatrgalerii w Warszawie - w poniedziałek.

fot. proj. Katarzyna Czapska

To pierwsza w Polsce adaptacja sceniczna książki izraelskiego pisarza Amosa Oza, której podjął się dyrektor Teatru WARSawy Adam Sajnuk. - Akcja naszego przedstawienia rozgrywa się współcześnie w Jerozolimie, w starym, poarabskim domu na obrzeżach starego miasta. W domu, który jest pełen mroku i atmosfery starej Jerozolimy, kiedy ona jeszcze była w rękach Arabów - powiedział reżyser. Wyjaśnił, że "jest to rodzaj podróży w czasie". - Natomiast akcja rozgrywa się współcześnie, a nie zimą 1959 r., jak jest w powieści Amosa Oza - podkreślił.

- To przeniesienie akcji w czasie uwidacznia, jak wspaniały jest to tekst. Jak jest uniwersalny w swoim przekazie - ocenił. - Jest to opowieść o historii państwa żydowskiego. Poruszamy w spektaklu warstwę sporów teologicznych, jest też warstwa obyczajowa - wyjaśnił Sajnuk.

Zwrócił uwagę, że bohaterami przedstawienia są trzy postacie. - To dość oryginalna historia spotkania młodego studenta religioznawstwa na Uniwersytecie Hebrajskim, Szmuela Asza, ze starszym, niepełnosprawnym mężczyzną, Waldem Gerszonem, byłym wykładowcą w gimnazjum - powiedział. - Wald jest wybitnym erudytą - ja to wiem, bo czytałem wszystkie powieści Oza - że ta postać była wzorowana na dziadku Amosa Oza - dodał.

- Ten młody człowiek zostaje zatrudniony przez byłą synową Walda Gerszona Atalę, by kilka godzin dziennie rozmawiać z tym starszym, poruszającym się na wózku inwalidzkim mężczyzną. W ten sposób ma Walda stymulować do życia, bo rozmowa i słowa stanowią jego ostatnią więź z życiem, pobudzają go, żeby funkcjonował i chciał nadal egzystować - wyjaśnił reżyser. Sajnuk zwrócił uwagę, że cała ta trójka mieszka w tym "tajemniczym domu". - Między młodszym a starszym mężczyzną nawiązuje się bliskość, relacja ojcowsko-synowska, z kolei między młodym Szmuelem a 45-letnią Atalą powstaje swego rodzaju relacja uczuciowa - powiedział.

Wyjaśnił, że "Atala z Waldem od lat nie rozmawiają ze sobą". "Przekazują sobie wiadomości tylko za pośrednictwem tego młodego chłopaka" - zaznaczył. - W tle jest tragedia Walda i Atali - utrata syna i męża. Ale to stanowi tylko warstwę obyczajowo fabularną - powiedział. - Najważniejsze są jednak tematy poruszane przez tych bohaterów - podkreślił reżyser. - Kluczowy jest tu wątek zdrady i tytułowy Judasz staje się postacią centralną, do której stale wracamy i zastanawiamy się wraz z bohaterami nad tym, czy i jak wyglądała ta ewentualna zdrada Jezusa przez Judasza - wyjaśnił.

Sajnuk przypomniał, że w 1978 r. odnaleziono ewangelię wg Judasza, a "autentyczność tego tekstu potwierdzono naukowo". - Pod wpływem tej odnalezionej w Egipcie ewangelii Oz napisał tę powieść - dodał. - Ona rzuca zupełnie nowe światło na apostoła Judasza Iskariotę i na to, czy ta zdrada miała miejsce, a jeśli - to, na czym polegała - powiedział. - Nie chcę zbyt wiele zdradzać, ale to, jak przedstawił to Oz, jest dość odważnym i pewnie dla wielu kontrowersyjnym postrzeganiem postaci Judasza - ocenił.

- W naszym spektaklu pojawia się również wątek Jezusa i tego, jak go postrzegano przez blisko dwa tysiące lat - mówił. - Tym zajmuje się Szmuel Asz, który pisze na uniwersytecie prace magisterską pt. "Jezus w oczach Żydów" - wyjaśnił reżyser.

Sajnuk przyznał, że w spektaklu ukazano, "jak postrzeganie postaci Jezusa w danych okresach ulegało zmianom". - Jak go Żydzi obrażali, ale i jak w innych momentach historycznych starali się go docenić - jak z nim dyskutowali albo jak go lekceważyli - powiedział. Zwrócił uwagę, że "obok tego w przedstawieniu pojawia się jeszcze cały wątek konfliktu bliskowschodniego, tych arabsko-żydowskich animozji i napięć". - Oz ukazuje całą debatę na temat tego, czyja to jest ziemia i jakie prawa mają do niej poszczególne narody - podkreślił.

- Chcę powiedzieć, że to jest w tej książce niezwykłe, bo napisał o tym Żyd, który stara się zachować pełną równowagę pomiędzy tymi racjami. Wysuwa argumenty jednej i drugiej strony, wciela się w sytuację Arabów i przedstawia ich roszczenia - mówił. - Dlatego też Oz nie przez wszystkich Żydów w Izraelu jest ceniony, a przez ortodoksyjnych Żydów jest odrzucany, wręcz zakazany - wyjaśnił reżyser.

- Jest też w tym przedstawieniu wątek pacyfistyczny, czyli sceny, ukazujące bezsens wojny i takiej permanentnej walki, która tam trwa od 1948 r., czyli od chwili powstania państwa Izrael - powiedział. - Ta wojna jest permanentna. Ona powraca w różnych formach, czasami jako otwarty konflikt, czasem jako akcje odwetowe, a innym razem jako zamachy i akcje terrorystyczne - wyjaśnił.

To, pod jaką presją żyją Arabowie i Żydzi w tym miejscu i jak są do siebie wrogo nastawieni, znajdujemy w tej powieści - mówił. - Zresztą byłem w Izraelu wiele razy i mam tam przyjaciół w różnych miastach, dzięki czemu mogłem to też obserwować to przez lata - i to mnie od dawna porusza - dodał. Podkreślił, że "jest to patowa sytuacja, w której bardzo trudno jest przyznać jednej ze stron rację". - Staram się tym spektaklem ukazać to, co się tam działo i dzieje - powiedział Sajnuk.

Tłumaczenie książki Amosa Oza - Leszek Kwiatkowski. Reżyseria, scenariusz i adaptacja - Adam Sajnuk. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Katarzyna Adamczyk. Reżyseria światła - Artur Wytrykus. Muzyka na żywo - Michał Lamża / Wojciech Gumiński.

Występują Kamilla Baar, Paweł Brzeszcz (aktor Teatru Narodowego) i Bartosz Opania.

Prapremiera "Judasza" - 7 lutego o godz. 19 w Teatrze STUDIO teatrgalerii w Warszawie. Kolejne przedstawienia - 8-9 lutego.

Źródło:

PAP