20.10.2020, 17:23 Wersja do druku

Warszawa. Płyta "Songs and Sonnets" T. Koniecznego i L. Napierały na urodziny Romualda Twardowskiego

mat. wydawcy

Płyta "Songs and Sonnets" Tomasza Koniecznego (bas-baryton) i pianisty Lecha Napierały z utworami Romualda Twardowskiego, który w tym roku kończy 90 lat, ukaże się w sobotę. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej odbędzie się koncert poświęcony kameralnej twórczości kompozytora.

Koncert - promujący album - odbędzie się bez udziału publiczności. Wydarzenie będzie transmitowane na kanale YouTube Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Nagranie będzie dostępne przez 24 godziny po koncercie. Tomasz Konieczny i Lech Napierała wykonają pieśni i sonety.

"Śpiew, muzyka wokalna towarzyszyły mi od najwcześniejszych lat dzieciństwa. Popularne melodie, pieśni nucone przez matkę, brzmienie chórów kościelnych - wszystko to pobudzało moją wyobraźnię" - wspominał Romuald Twardowski.

Na płycie wydanej przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne znalazły się pieśni i sonety Twardowskiego. "Utwory odległe w czasie i o różnym ciężarze emocjonalnym: od przepełnionych bólem +Sonetów pożegnalnych+ (1970) poświęconych pamięci zmarłej nagle narzeczonej Twardowskiego, duńskiej kompozytorki Elizabeth Tramsen, przez formalnie złożony cykl pieśni +Oblicze morza+ (1979), aż po cykl +Znad Wilii+ (1990), napisany do słów Heleny Massalskiej, ewokujący atmosferę dawnej Wileńszczyzny" - czytamy w informacji prasowej.

Właśnie w Wilnie 17 czerwca 1930 r. urodził się Romuald Twardowski. W mieście tym spędził dzieciństwo i młodość, które przypadały na lata okupacji. Uczył się wówczas gry na skrzypcach, a po wojnie na fortepianie i organach. W latach 1952-57 studiował w klasie fortepianu i kompozycję u Juliusa Juzeliunasa w Państwowym Konserwatorium Litewskiej SRR w Wilnie. Po zakończeniu studiów, w 1957 roku, wyjechał do Warszawy. Kontynuował studia w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej u prof. Bolesława Woytowicza. Po wygraniu konkursu Związku Kompozytorów Polskich, w 1963 r. wyjechał do Paryża na studia u Nadii Boulanger. Ponownie do Paryża pojechał w 1966 r., aby również u Boulanger uzupełnić studia nad chorałem gregoriańskim i polifonią średniowiecza.

Jego twórczość określana jako nowoczesna, a zarazem komunikatywna, pełna wewnętrznego dramatyzmu - stanowiąca oryginalne zjawisko w powojennej muzyce polskiej.

Źródło:

PAP