Logo
31.01.2014 Wersja do druku

Warszawa. Nina Andrycz nie żyje

Jak dowiaduje się e-teatr, dzisiaj w Warszawie zmarła Nina Andrycz, aktorka nazywana przez wielu wielką damą polskiego teatru. Miała 101 lat.

- Andrycz chciała, żeby na jej grobie było napisane "Królowa sceny Teatru Polskiego". W warszawskim Teatrze Polskim pracowała bez mała 70 lat i wiele dla niego poświęciła - mówi w rozmowie z radiem TOK FM Liliana Śnieg-Czaplewska, która przeprowadziła ostatnią opublikowaną rozmowę z Niną Andrycz. - Nina Andrycz nigdy nie chciała urodzić dzieci, bo powtarzała, że aktorka rodzi role a nie dzieci - opowiada Śnieg-Czaplewska. - Codziennie pisała m.in. wiersze. Przygotowywała się świadomie do śmierci - dodaje. Andrycz podawała nieprawdziwą datę urodzenia Śnieg-Czaplewska nazywała Andrycz swoją ciocią. - Miałam strasznie fajną ciotkę. Bo nie więzy krwi, a chyba jakieś braterstwo dusz jest silniejsze - mówi. To właśnie w rozmowie ze Śnieg-Czaplewską w "Polityce" Andrycz przyznała się, że data urodzenia, którą oficjalnie podawała, była nieprawdziwa - Andrycz "odmłodziła się" o trzy lata. Jak można przeczytać w artykule, na p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Informacja własna

Autor:

inf. wł., PAP

Data:

31.01.2014