Logo
Aktualności

Warszawa. Igor Gorzkowski o spektaklu „Otwórz oczy”: mamy tu grę z dwoma konwencjami, z przenikaniem się światów

21.05.2026, 08:33 Wersja do druku

W „Otwórz oczy” mamy grę z dwoma konwencjami, z takim przenikaniem się światów. Rzecz bardzo smaczna teatralnie do zrobienia – powiedział PAP Igor Gorzkowski, reżyser spektaklu na podstawie opowiadań Olgi Tokarczuk. Premiera w czwartek w Teatrze Polskim w Warszawie.

fot. Karolina Jóźwiak/ oprac. graf. Mateusz Kurek/ Eyedea

- Bazą naszego spektaklu są dwa opowiadania Olgi Tokarczuk - „Otwórz oczy, już nie żyjesz” i „Próba generalna” - wyjaśnił Igor Gorzkowski.

Reżyser zwrócił uwagę, że wyjątkowość tego zdarzenia teatralnego polega na tym, że mamy dwie historie, które na pierwszy rzut oka nie mają dużo wspólnego ze sobą. - Bo i sama forma, i też temat, formy narracji są tutaj bardzo różne - mówił. - Co je łączy, to wydaje mi się taki rodzaj kondycji bohaterów zanurzonych w normalności, którzy na różne sposoby z tej normalności zostają wyrwani - wyjaśnił.

Według twórcy spektaklu, pierwsza historia to opowieść, w której mamy do czynienia z C., czyli czytelniczką, która namiętnie czyta kryminały, w ten sposób uciekając od rzeczywistości; od tego, co codzienne. W swoich poszukiwaniach, w poszukiwaniach książek, które byłyby bliskie jej samej trafia na taką pozycję, która okazuje się dosyć dziwna. Jest to kryminał, ale taki, w którym zbrodnia się nie wydarza i tym samym jakby zachęca, żeby to sama bohaterka przeniknęła do wnętrza tej historii.

- Mamy tutaj grę z dwoma konwencjami, z takim przenikaniem się światów. Rzecz bardzo smaczna teatralnie do zrobienia - ocenił.

Natomiast druga historia, jak wyjaśnił Igor Gorzkowski, wydarza się kilka godzin po katastrofie, bliżej nieodkrytej i bliżej nieopisanej. - Wiadomo tylko, że gdzieś tam sączy się jakieś światło, gdzieś unosi się jakiś pył. Następuje totalne zamknięcie, po prostu ludzie zostają zamknięci w swoich domach i mieszkaniach - powiedział.

- Para skonfliktowanych bohaterów jest zanurzona w monotonnej codzienności. Jest to rodzaj relacji, która jest już bardzo wypalona na skutek tego zamknięcia. W efekcie następuje jakieś wyostrzenie ich relacji. Co ciekawe, „Próba generalna” to jest tekst, który został wydany w 2001 r., i w jakiś sposób bardzo trafnie przepowiada to, co potem zdarzało nam się w COVID-zie - zaznaczył reżyser.

W spektaklu pojawiają się projekcje multimedialne. - Tak, umieściłem w spektaklu plastyczne tropy, zwłaszcza w drugiej części, bo bezpośrednie odesłania są w samym opowiadaniu. - Jest to „Sąd ostateczny” Hansa Memlinga, który ogląda jeden z bohaterów, a potem w trakcie wizyty sąsiadów, pokazuje im tę reprodukcję i analizuje, co tam się wydarza na tym tryptyku - wyjaśnił twórca przedstawienia.

- Pomyśleliśmy, że w spektaklu powinna pojawić się inspiracja do tego, żeby w pewnym momencie wyjść z tej rzeczywistości, w której jesteśmy, poza ten salon i kuchnię. Gdzieś też chcieliśmy zmierzyć się z takim obrazem apokalipsy, który unosi się ponad akcją - tłumaczył. - Szukaliśmy też takiego odpowiednika formalnego dla tej pierwszej części przedstawienia, dlatego pojawiają się projekcje z elementów ryciny „Kiedy rozum śpi, budzą się demony” Francisca Goi - powiedział reżyser.

Podkreślił, że jest to spójne, jeżeli chodzi o podstawowy kierunek interpretacyjny. - Fakt, że ktoś czyta książki, nie oznacza, że jego umysł jest pobudzony. Jak się wydaje bohaterka, nie mierząc się z rzeczywistością, ucieka w jakąś literacką ułudę. No i tym samym wpędza się w poważne problemy - ocenił Igor Gorzkowski.

Reżyser zaznaczył, że druga część przedstawienia, oparta na „Próbie generalnej”, tworzy kontrapunkt do tego, co się dzieje wewnątrz relacji pomiędzy ludźmi, którzy żyją z poczuciem wewnętrznego wypalenia. - Ci dwaj mężczyźni, zamknięci w swoim mieszkaniu, nie konfrontują się ze sobą. Właściwie korzystają z wszelkich możliwych sytuacji, aby uciekać przed swoimi problemami, obchodzić siebie nawzajem - tłumaczył. - Natomiast sytuacja, w której tkwią w zamknięciu, sprawia, że po kilkudziesięciu godzinach ich konflikty narastają. Właściwie ta rzeczywistość wymusza na nich konfrontację - zaznaczył twórca spektaklu. W obu opowieściach zwyczajność okazuje się stanem przejściowym, kruchym i podatnym na zakłócenia.

- Łącząc te opowiadania myśleliśmy o tym, że one powinny mieć wspólny mianownik w przestrzeni. Rozmawialiśmy o tym, że być może te historie mogłyby się rozgrywać na różnych piętrach jednego bloku - mówił. - W trakcie przedstawienia ta przestrzeń trochę się zmienia, ale centralnym punktem jest kuchnia - wyjaśnił Igor Gorzkowski.

Autorem adaptacji jest Irek Grin. Scenografię zaprojektował Honza Polivka, a kostiumy - Joanna Walisiak. Muzyka jest dziełem Lyubavy Sydorenko. Za projekcje multimedialne odpowiada Adam Rosołowski.

W „Otwórz oczy, już nie żyjesz” występują: Anna Cieślak (C. – czytelniczka), Ewa Makomaska (Ulrika - sławna pisarka kryminałów), Krystian Modzelewski (John Longfellow - angielski pisarz powieści kryminalnych), Marta Kurzak (Anne-Marie du Lac - francuska pisarka powieści kryminalnych), Michał Kurek (Lou Jakiśtam - amerykański pisarz powieści kryminalnych),Adam Biedrzycki (Pan Frucht - polski pisarz powieści kryminalnych), Katarzyna Lis (Panna Schatzky - asystentka Ulriki) i Henryk Niebudek (Komisarz Fontane).

W „Próbie generalnej” grają: Henryk Niebudek (Marek), Krystian Modzelewski (Maciej), Anna Cieślak (Sąsiadka) i Adam Biedrzycki (Sąsiad).

Premiera „Otwórz oczy” - 21 maja o godz. 19.30 na Scenie Kameralnej im. Sławomira Mrożka Teatru Polskiego w Warszawie. Kolejne przedstawienia - 22-24 oraz 26-28 maja.

Źródło:

PAP

Sprawdź także