Logo
Aktualności

Warszawa. Artur Tyszkiewicz o nowym spektaklu: czy w wieku średnim jesteśmy we właściwym miejscu?

19.06.2026, 08:37 Wersja do druku

Ten spektakl zadaje podstawowe pytanie, czy w wieku średnim, czyli po czterdziestce, jesteśmy we właściwym miejscu w naszym życiu. Czy wszystko poszło tak, jak chcieliśmy? – powiedział PAP Artur Tyszkiewicz, reżyser spektaklu „Eks”. Polska prapremiera w Teatrze Ateneum w Warszawie – w piątek.

fot. PAP/ Albert Zawada

Jak przypomniał PAP Tyszkiewicz, „Eks” to sztuka, która niedawno została zrealizowana w berlińskim Schaubühne przez samego autora, niemieckiego dramaturga i reżysera Mariusa von Mayenburga. Teraz będziemy mieli okazję obejrzeć warszawską prapremierę w Teatrze Ateneum.

- Bohaterowie to trójka osób w wieku ponad 40 lat: małżeństwo ze stażem, z dwójką dzieci, oraz tytułowa osoba, czyli była partnerka jednego z bohaterów. Pewnego wieczoru eks, była Daniela, dzwoni do niego z prośbą, czy mógłby ją przenocować, ponieważ rozpadł się jej poprzedni związek. To jest oś dramaturgiczna, wokół której zaczyna się kręcić cała afera - mówił Tyszkiewicz.

Reżyser zaznaczył, że tych ludzi bardzo różni status materialny i społeczny. - Małżeństwo Sibylle i Daniel to ludzie, którzy osiągnęli bardzo wysoki status społeczny. Ona jest uznaną lekarką. On znanym architektem, czyli jakby wzięli udział w takim wyścigu po pozycję, po pieniądze - mówił. - Natomiast Franziska, która do nich przychodzi, od lat pracuje w sklepie zoologicznym. Żyje innymi wartościami, zajmuje się bardziej samorozwojem. Inne rzeczy są dla niej w życiu istotne - podkreślił.

- Ten spektakl zadaje jedno podstawowe pytanie: czy w wieku średnim, czyli po czterdziestce, jesteśmy we właściwym miejscu w naszym życiu? Czy wszystko poszło tak, jak chcieliśmy? - mówił reżyser. - To bardzo ważne pytania, bo ten okres między czterdziestką a pięćdziesiątką, i po pięćdziesiątce, to czas, kiedy człowiek zaczyna podsumowywać. I podsumowuje to sam Mayenburg, ponieważ jest po pięćdziesiątce, podsumowuję to ja jako reżyser i podsumowują aktorzy - tłumaczył.

- Sądzę, że takich podsumowań dokona też publiczność. Myślę, że to może być bliski spektakl dla ludzi, którzy przyjdą go obejrzeć - ocenił reżyser.

Scenografia przedstawienia ukazuje wnętrze bogatego apartamentu z kanapą usytuowaną w centrum salonu. Tyszkiewicz pytany, czy postawił na teatr aktorski, powiedział: - Musiałem i chciałem. Mayenburg napisał coś, co można określić jako teatr dialogu. Ci ludzie na scenie rozmawiają, a ja takie rzeczy niezwykle lubię. I jeżeli teatr realizuje się w rozmowie trójki ludzi, jak w tym przypadku, to jest to coś niebywałego. To jest teatr aktorski, teatr autora i aktorów.

Na scenie nie pojawiają się dzieci, ale z akcji przedstawienia wynika, że dzień zaczynają od pytań, czy tata wróci dziś do domu i czy rodzice się rozwodzą. - W tym pędzie za pieniędzmi ojciec rzadko bywa w domu. Dzieci widuje rano, a potem wieczorem tylko je przykrywa albo całuje, kiedy już śpią - powiedział twórca przedstawienia. - To jest typowa dziś sytuacja, że gonimy za pieniędzmi i tak naprawdę nie widujemy swoich dzieci - podkreślił Artur Tyszkiewicz.

Jak zaznaczył, w „Eks” Marius von Mayenburg po raz kolejny potwierdza swoją klasę jako mistrz precyzyjnych dialogów i dramaturgii, która rozwija się niemal niezauważalnie, by ostatecznie uderzyć z pełną siłą.

Tłumaczenia dramatu dokonała Karolina Bikont. Reżyseria - Artur Tyszkiewicz. Za scenografię, światła i kostiumy odpowiada Joanna Zemanek. Muzyka - Jacek Grudzień. Występują: Olga Sarzyńska (Sibylle), Łukasz Simlat (Daniel) i Milena Suszyńska (Franziska). Spektakl rekomendowany jest dla widzów powyżej 16. roku życia.

Polska prapremiera „Eks” - 19 czerwca o godz. 19 na Scenie 61 Teatru Ateneum w Warszawie. Kolejne przedstawienia - 20-21 oraz 25-28 czerwca.

Źródło:

PAP

Sprawdź także