13.10.2020, 08:36 Wersja do druku

Waldemar Raźniak, nowy dyrektor Starego Teatru: Będziemy grać, będziemy rozmawiać

Powołany przez ministra Glińskiego nowy dyrektor Starego Teatru nie szczędzi ciepłych słów zespołowi, chwali zastany program, obiecuje teatralną demokrację, a konkretne plany na kolejny sezon pokaże w czerwcu. Zapowiada też, że Stary Teatr będzie grał mimo obostrzeń wynikających z żółtej strefy. Waldemar Raźniak pierwszy raz zabrał głos jako nowy szef jednej z najważniejszych scen w Polsce.

- Będziemy grać - zapowiedział powołany 6 października dyrektor, który swoją poniedziałkową konferencję zaczął od omówienia sytuacji funkcjonowania teatru w pandemii i ograniczenia dopuszczonego wypełnienia widowni do 25 proc. Premiera przełożonej przez kwarantannę aktorki „Jeńczyny” Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego odbędzie się, jak poinformował Raźniak, najprawdopodobniej w sylwestra. Nowy dyrektor Narodowego Starego Teatru podtrzymał zamiar zrealizowania repertuaru na rozpoczęty sezon ogłoszonego przez radę artystyczną tuż przed jego powołaniem. Określił go jako „bardzo ambitny i bogaty”. Jako wzór swojego myślenia o Starym Teatrze podał niedawną premierę Mikołaja Grabowskiego, pt. „Kochana Wisełko, najdroższy Zbyszku” - na motywach korespondencji Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta. Kolejną premierą mają być „Aktorzy prowincjonalni” Michała Borczucha (24 października). Wkrótce mają też ruszyć próby spektaklu „Fiasko” w reżyserii Magdy Szpecht, opartego na powieści Stanisława Lema adaptowanej przez Agnieszkę Jakimiak.

Literatura, ale jaka

Raźniak mówił też o swoich planach. Program nowego dyrektora to na razie wstępne założenia. Konkrety - czyli nazwiska twórców na kolejne sezony - Raźniak zapowiedział na czerwiec. Swój teatr Raźniak chce oprzeć na „wielkiej literaturze”. Obok teatralnych klasyków wskazuje też na szerszy kontekst. - Na deskach NST nie powinno zabraknąć ani geniuszu twórców popularnych w międzywojniu, ani kobiet: Anny Świrszczyńskiej, Zuzanny Ginczanki, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Stanisławy Przybyszewskiej.

Wśród przykładów współczesnych pisarzy, których twórczość Raźniak widziałby w Starym, padają nazwiska Stanisława Lema, Olgi Tokarczuk, Szczepana Twardocha, Marcina Świetlickiego czy Doroty Masłowskiej. A autorzy piszący przede wszystkim dla teatru? - Nie mam nic przeciwko, by gdy spektakl robi Monika Strzępka, tekst pisał Paweł Demirski - powiedział Raźniak na konferencji. Raźniak chciałby poświęcić szczególną uwagę współpracy zagranicznej. Luk Perceval ma zacząć próby do „Trzech sióstr” najprawdopodobniej w grudniu - spektakl zapowiedziany jeszcze przed jego dyrekcją będzie koprodukcją z TR Warszawa.

Niespodzianka Glińskiego

Minister kultury Piotr Gliński we wrześniu kolejny raz zaskoczył środowisko teatralne. Ogłoszenie Waldemara Raźniaka jako kandydata na dyrektora Starego było niespodziewane - podobnie jak odwołanie Marka Mikosa po przeprowadzonym w teatrze audycie. Kandydaturę Raźniaka - jako nieposiadającego dostatecznego doświadczenia - skrytykował m.in. w Onecie związany ze Starym przez lata wybitny reżyser Krystian Lupa. Raźniak, reżyser i pedagog, nigdy nie pracował w teatrze podobnej rangi ani nie kierował instytucją artystyczną. 38-letni absolwent aktorstwa krakowskiej i reżyserii warszawskiej szkoły teatralnej był za to dotąd m.in. prorektorem Akademii Teatralnej w Warszawie. Mimo tych zastrzeżeń, po spotkaniu z Raźniakiem ostatecznie rada artystyczna go zaakceptowała, podobnie zrobiły też działające w teatrze związki zawodowe. Obecnie, jak poinformował Raźniak, rada artystyczna uległa rozwiązaniu - wraz z wygaszeniem kontraktu poprzedniego dyrektora Marka Mikosa.

Aktorzy będą współrządzić?

Nową radę Raźniak chce powołać spośród aktorów Starego zaproponowanych przez sam zespół. Podkreślał swoje przywiązanie do dialogu i szacunek dla zespołu i jego osiągnięć. Po kryzysie, w którym pogrążył się Stary Teatr po powołaniu po dyrekcji Jana Klaty Marka Mikosa, powstał tu rzadko w Polsce spotykany model zarządzania, w którym na kształt repertuaru wpływają przede wszystkim aktorzy, właśnie poprzez radę. Czy ten model zostanie utrzymany, a także czy Raźniak powoła zastępcę ds. artystycznych - to także ustalone ma być, jak zapewniał dyrektor, wspólnie z zespołem. - Jakkolwiek w teatrze model demokratyczny zarządzania nie cieszy się wielką popularnością, ja w demokracji nie widzę niczego złego - powiedział „Wyborczej”.

Tytuł oryginalny

Waldemar Raźniak, nowy dyrektor Starego Teatru: Będziemy grać, będziemy rozmawiać

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Kraków online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.