Paulina Walendziak, 26-letnia świecianka zagrała Krystynę Sienkiewicz w serialu "Osiecka". W styczniu widzowie mogli ją też zobaczyć w pierwszym odcinku produkcji TVN "Żywioły Saszy".
Katarzyna Rydzewska: Jak pani dostała rolę Krystyny Sienkiewicz w serialu o Agnieszce Osieckiej?
Paulina Walendziak: Może tak na wstępie dodam, że zwykle stronię od produkcji w telewizji publicznej, bo jej misja raczej nie łączy się z moim światopoglądem. Jednak ta rola była dla mnie wyjątkowa.
W 2017 r. roku zostałam zaproszona do Polskiego Radia, aby zaśpiewać piosenki Krystyny Sienkiewicz. Dwa tygodnie później artystka zmarła.
Gdy dowiedziałam się, że będzie casting do serialu "Osiecka", do roli pani Krystyny, to się zgłosiłam. To był dla mniej rodzaj misji do spełnienia. Podczas zdjęć od razu się spodobałam i tak w 2019 r. znalazłam się na planie filmowym.
Jak długo trwały zdjęcia?
- Dosyć długo. Osobiście uczestniczyłam w nich około pół roku, oczywiście w odstępach czasowych. Kręciliśmy sceny w różnych zakątkach Polski. Większość młodych artystów, którzy tam zagrali znam osobiście z innych produkcji i było miło spotkać się wspólnie na planie. Poznałam też odtwórczynię głównej roli Magdalenę Popławską, to cudowny człowiek i aktorka.