21.06.2018 Wersja do druku

"Time goes by so slowly" w "Wyjeżdżamy"

Najnowsza premiera Nowego Teatru w Warszawie trwa ponad trzy godziny chyba tylko po to, aby pomiędzy kolejnymi pogrzebami bohaterów cokolwiek się wydarzyło. A i tak nie uświadczymy nic poza błahą, rodzajową fabułką - o "Wyjeżdżamy" wg Hanocha Levina w reż. Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze w Warszawie pisze Wiktoria Formella z Nowej Siły Krytycznej.

Cypora Czkori (Maja Ostaszewska), która czas odmierza kolejnymi ciążami, pomiędzy porodami - choć na chwilę - pragnie powrócić do formy i szczupłej sylwetki. Wkracza na scenę z dużym boomboxem, zrzuca z siebie dres i zaczyna ćwiczyć w rytm "Hung Up" - hitu Madonny z 2005 roku, wzorując się na choreografii z teledysku. Powtarzany refren - "Time goes by so slowly" (czas płynie tak powoli) - wydaje się być trafnym podsumowaniem "Wyjeżdżamy" Krzysztofa Warlikowskiego. Najnowsza premiera Nowego Teatru w Warszawie trwa ponad trzy godziny chyba tylko po to, aby pomiędzy kolejnymi pogrzebami bohaterów cokolwiek się wydarzyło. A i tak nie uświadczymy nic poza błahą, rodzajową fabułką. Wprawdzie Hannoch Levin opisuje życie zwykłych ludzi, jednak mając w pamięci pierwsze spotkanie reżysera z twórczością izraelskiego skandalisty, czyli "Kruma" w TR Warszawa sprzed trzynastu lat, pamięta się niezwykły (dzisiaj wręcz kultowy) spektakl, mimo odzwierciedleni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Time goes by so slowly" w "Wyjeżdżamy"

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Wiktoria Formella

Data:

21.06.2018

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe