21.03.2016 Wersja do druku

Teatr według konserwatystów

- Zależy nam na obecności klasyki, bo w niej zapisany jest nasz wspólny kod kulturowy, który w ostatnich dziesięcioleciach najpierw bagatelizowaliśmy, potem zaczęliśmy się go wstydzić, a teraz ulatnia nam się z pamięci. To dlatego, jak sądzę, nie potrafimy się dzisiaj dogadać, nie tylko w Polsce - mówi Wanda Zwinogrodzka, wiceminister kultury, w rozmowie z Jackiem Kopcińskim w miesięczniku Teatr.

JACEK KOPCIŃSKI "Jak słyszę, że recenzent Ministerstwa Kultury zażądał od dyrektora Teatru Starego w Krakowie, pana Jana Klaty, nagrań i będzie je oceniał pod względem artystycznym, to jest to obraźliwe". Krystynie Jandzie, którą tu cytuję za tygodnikiem "Newsweek", nie spodobał się pomysł oceniania spektakli na podstawie ich zapisów wideo. Dla Pani jako teatrologa jest to pewnie oczywiste. WANDA ZWINOGRODZKA Chyba nie tylko dla mnie. Stary Teatr z własnej woli sporządził dokumentację wideo swoich przedstawień. Zapewne w przekonaniu, że ona może się do czegoś przydać, bo po cóż robić takie nagrania, skoro uważa się je za bezużyteczne? Wiadomo, że zapis wideo nie jest ekwiwalentem spektaklu, tak samo jak fotografia czy recenzja. Mimo to wszyscy z nich korzystamy, gdy chcemy uzyskać jakieś wyobrażenie o przedstawieniu, którego z takich czy innych względów nie oglądaliśmy. Gdy Krystyna Janda kreowała postać Heleny Modrzejewskiej w serialu te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr według konserwatystów

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 3 online

Autor:

Jacek Kopciński

Data:

21.03.2016

Tematy w toku