Logo
Aktualności

Teatr TV. Łukasz z „M jak miłość” wraca do TVP po 20 latach w nowej roli

13.05.2026, 11:28 Wersja do druku

Już 18 maja o godz. 20.30 na antenie TVP1 premiera nowego przedstawienia Teatru Telewizji – „Moralność pani Dulskiej”, w którym zobaczymy m.in. Kingę Preis, Olafa Lubaszenkę, Martynę Byczkowską czy Michała Balickiego. Za jego powstaniem stoi duet reżyserski łączący dwa światy – teatralny i filmowy, a także dwa pokolenia: Agnieszka Glińska i Franciszek Przybylski. Widzowie TVP mogą kojarzyć Franciszka Przybylskiego z „M jak miłość”. Gdy był dzieckiem, przez 6 lat wcielał się w serialowego Łukasza Mostowiaka. Teraz – po 20 latach – wraca do Telewizji Polskiej i debiutuje w nowej roli, jako reżyser w Teatrze Telewizji. 

fot. Waldemar Kompała/ TVP

„Moralność pani Dulskiej” pięciokrotnie była już adaptowana na potrzeby Teatru Telewizji. Obecna realizacja przypada w stulecie powstania najbardziej znanego dramatu Gabrieli Zapolskiej, który do dziś pozostaje jedną z najcelniejszych satyr na polskie mieszczaństwo. Agnieszka Glińska i Franciszek Przybylski postanowili przenieść akcję spektaklu do wyobrażonych lat 30. XX wieku. Duży nacisk położyli na muzykę. Dramat został wzbogacony o stworzone specjalnie na potrzeby realizacji piosenki. Agnieszka Glińska wyreżyserowała już ponad 30 spektakli Teatru Telewizji. Dla Franciszka Przybylskiego – prywatnie jej syna – „Moralność pani Dulskiej” to reżyserski debiut.

Współpracujemy od kilkunastu lat w bardzo różny sposób. Franek wielokrotnie przygotowywał projekcje i materiały wizualne do moich spektakli. W ubiegłym roku był drugim reżyserem w spektaklu „Wiara nadzieja miłość” w Teatrze Telewizji. Gdy pojawiła się szansa na wystawienie „Moralności pani Dulskiej” w Teatrze Telewizji, zaczęliśmy rozmawiać o jakiejś formie współpracy i dość szybko skrystalizował się pomysł, by wyreżyserować tę sztukę w duecie. Uznaliśmy, że będziemy się uzupełniać – zarówno jeśli chodzi o odczytanie tekstu Zapolskiej, jak i o sposób, w którym będziemy chcieli go opowiedzieć – przyznaje Agnieszka Glińska. 

Franek ma wykształcenie i doświadczenie filmowe, potrafi i rozumie lepiej ode mnie język kamery i filmowego opowiadania historii. Ma też świetne ucho do muzyki. On w znacznym stopniu przejął temat inscenizowania tej opowieści i naszych piosenek, tworzenia klipów do nich. Ja z kolei skupiłam się bardziej na pracy z aktorami, na relacjach, akcentach, sensach. Ale to nie był żaden sztywny podział. Wszystko uzgadnialiśmy wspólnie. Niespodziewanie wiele razy się spieraliśmy. Czasem ja ustępowałam, czasem on, a czasem z tych naszych sporów i dyskusji wyłaniała się jeszcze jakaś nowa droga, nowa jakość – podkreśla reżyserka.

Franciszek Przybylski zadebiutował przed kamerą w 2000 r. w Teatrze Telewizji. Zagrał wtedy w spektaklu „Bankructwo małego Dżeka” w reżyserii Agnieszki Glińskiej, swojej mamy. Później trafił do obsady „M jak miłość” i przez sześć lat wcielał się w Łukasza Mostowiaka, syna Marty Mostowiak granej przez Dominikę Ostałowską. Mimo że w 2006 r. podjął decyzję o odejściu z serialu, film nie przestał być jego pasją. Po maturze zaczął studiować na wydziale operatorskim łódzkiej filmówki i zdobywać doświadczenie w branży filmowej. Na swoim koncie ma m.in. współpracę z Janem Holoubkiem na planie takich produkcji, jak „Wielka woda” czy „Heweliusz”. Dziś wie już, że reżyseria to zawodowa droga, którą chce podążać. Praca nad „Moralnością pani Dulskiej” utwierdziła go w tym przekonaniu.

Przez wiele lat Teatr Telewizji kojarzył mi się głównie z aktorami w starych kostiumach, zapyziałą dekoracją, zakurzonymi meblami, zaprzeszłą klasyką i stojącą gdzieś w kącie kamerą na statywie, która „nie przeszkadzając” to wszystko nagrywa. Dziś kojarzy mi się z niesamowitą możliwością połączenia dwóch światów: filmowego i teatralnego. Teatr narzuca pewne ograniczenia, film również. A Teatr Telewizji pozwala na opowiadanie historii właściwie bez tych ograniczeń – w świeży, odkrywczy i przełamujący utarte schematy sposób. Cieszę się, że to właśnie w Teatrze Telewizji debiutuję jako reżyser. Czy tego chcę, czy nie, jestem ulepiony z teatralnej gliny. Doświadczenie zawodowe mam bardziej filmowe, a w Teatrze Telewizji mogłem właśnie te dwa światy ze sobą połączyć – wyjaśnia Franciszek Przybylski. 

Nie miałem problemów z dawaniem aktorskich uwag Kindze Preis czy Olafowi Lubaszence. Czuję, że przekroczyłem już tę granicę wstydu czy onieśmielenia. Ja zawsze byłem bardzo hop do przodu, tylko przez wiele lat udawałem, że wcale taki nie jestem. Dziś myślę, że było to gorsze i bardziej fałszywe niż bycie odważnym w różnych sytuacjach. Jeśli spotykam się z kimś w pracy i zwracam mu na coś uwagę, to robię to dla dobra projektu, nie personalnie. Jestem osobą bardzo skrupulatną i dokładną. Uważam jednak, że to detale tworzą jakość. To one sprawiają, czy coś jest średnie, dobre czy bardzo dobre. Kinga i Olaf przyjęli mnie w otwarty sposób, obdarzyli ogromnym kredytem zaufania i od początku traktowali jako członka załogi, pozostała część obsady również. Wierzę w model, w którym reżyser nie jest od kiwania palcem i pokazywania innym, co mają robić, tylko od dialogu – dodaje. 

W obsadzie spektaklu „Moralność pani Dulskiej” znaleźli się Kinga Preis (Pani Dulska), Olaf Lubaszenko (Pan Dulski), Michał Balicki (Zbyszko), Martyna Byczkowska (Hesia), Weronika Krystek (Mela), Maja Wolska (Hanka), Maria Kania (Juliasiewiczowa), Małgorzata Bela (Lokatorka) oraz Anna Smołowik (Tadrachowa). 

Za zdjęcia odpowiadał Maciej Edelman, za scenografię – Jagna Janicka i Katarzyna Polak, za kostiumy – Katarzyna Lewińska, za muzykę – Mariusz Objalski, za choreografię – Weronika Pelczyńska, za montaż – Beata Barciś, a za teksty piosenek – Agnieszka Glińska i Franciszek Przybylski.

Premiera „Moralności pani Dulskiej” już 18 maja (poniedziałek) o godz. 20.30 na antenie TVP1. 

Mecenasem Teatru Telewizji jest Orlen S.A.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także