Logo
Aktualności

Teatr Telewizji. Maria Seweryn po 15 latach wraca do telewizyjnego teatru

6.11.2026, 15:29 Wersja do druku

Po 15 latach przerwy Maria Seweryn wraca do Teatru Telewizji. Aktorka wcieliła się w główną rolę w spektaklu „Wszystko czerwone” na podstawie komedii detektywistycznej Joanny Chmielewskiej w reżyserii Krystyny Jandy. Była to dla niej pierwsza od lat okazja, by zagrać razem z mamą. „Wiedziałam, że nasze spotkanie na planie będzie dla mnie wyzwaniem” – podkreśla Maria Seweryn. Premiera sztuki „Wszystko czerwone” – zrealizowanej w ramach Teatru Sensacji „Kobra” – już 9 listopada o godzinie 20.55 na antenie TVP1.

fot. mat. teatru

„Wszystko czerwone” to w tłumaczeniu nazwa przedmieścia Kopenhagi Allerød, w którym mieszka – grana przez Marię Seweryn – Alicja. To właśnie w jej domu rozgrywa się akcja. Nieco roztrzepana wdowa zaprasza przyjaciół do swojego domu na przyjęcie, które niespodziewanie kończy się morderstwem. Tajemniczy zabójca na początku zabija jednego z gości, by następnie próbować pozbawić życia jeszcze kilka osób. Motyw zbrodni jest nieznany. Mógłby go wyjaśnić tajemniczy list, którego bohaterowie szukają przez dłuższy czas trwania akcji. Śledztwem zajmuje się duński policjant pan Muldgaard, który mówi po polsku w niezwykle oryginalnym stylu. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę kto zabił? 

– Bardzo polubiłam tę postać. Mam wrażenie, że ona jest totalnie nieposkładana, niezorganizowana i nie do końca świadoma tego, co się wokół niej dzieje. Wszystko wskazuje na to, że to ją ktoś chce zamordować, a ona kompletnie nie przyjmuje do wiadomości tego, że grozi jej niebezpieczeństwo. Jest serdeczną, życzliwa dla ludzi osobą i nie zakłada, że świat może być zły. Chyba to mnie w tej postaci najbardziej pociągało i bawiło jednocześnie – przyznaje Maria Seweryn. 

Rolą Alicji w spektaklu „Wszystko czerwone” aktorka wraca do Teatru Telewizji po 15 latach przerwy. Była to też dla niej pierwsza od dawna okazja do tego, by zagrać razem z mamą – Krystyną Jandą, która również reżyserowała tę sztukę. 

– Od wielu lat nie grałam z moją mamą. Wiedziałam, że nasze spotkanie na planie będzie dla mnie wyzwaniem. A wszystko, co jest zawodowym wyzwaniem, mnie pociąga. (…) Jesteśmy ze sobą bardzo związane emocjonalnie. Granie z kimś tak bliskim nigdy nie jest proste. A miałyśmy zagrać przyjaciółki. Zawsze się śmieje, że gdy mama gra ze mną, to porusza ustami wtedy, gdy mówię swoje kwestie. Zupełnie tak, jakby to ona je miała wypowiadać. A to dlatego, że tak bardzo jej zależy na tym, by mi dobrze poszło i bym nie zapomniała tekstu. Z kolei ja, gdy gramy razem, rzadko myślę o sobie, raczej skupiam się na niej. Psychologicznie to dość trudna sprawa – wyznaje Maria Seweryn.

– U Chmielewskiej ten duet przyjaciółek – Joanna i Alicja, przewija się przez kilka książek. One rozmawiają ze sobą w dość specyficzny sposób. Pewnych rzeczy nie muszą sobie wyjaśniać, a i tak się doskonale rozumieją. Ja z Marysią mam podobnie, gdy razem gramy. Podobnie myślimy, mamy podobny temperament. Czułam, że dobrze przeniesie się to na ekran. Bardzo lubimy ze sobą pracować. I ja z nią, i ona ze mną. Na planie spektaklu „Wszystko czerwone” dobrze się bawiłyśmy – dodaje Krystyna Janda. 

A jaką reżyserką, zdaniem Marii Seweryn, jest Krystyna Janda? 

– Bardzo dynamiczną. Ma swój wyrazisty styl. Daje też ogromną wolność. Nie jest reżyserką, która, gdy się przy czymś uprze, to męczy aktorów do momentu aż zrobią wszystko dokładnie tak, jak ona sobie wymyśliła. Nie jest też reżyserką, która w powolnym procesie dochodzi do efektu. Wprowadza dużo swobody, luzu i poczucia humoru. Praca z nią jest przyjemnością. Wydaje mi się, że ton Chmielewskej – to, co zapisała w swojej książce, zestawiony z tonem Jandy, czyli tym, czego od nas wymagała, dobrze przełoży się na ekran. To dobre połączenie – podkreśla aktorka. 

W spektaklu „Wszystko czerwone” – poza Marią Seweryn – zobaczymy również m.in. Krystynę Jandę, Mirosława Kropielnickiego, Ewę Makomaską, Jakuba Sasaka, Szymona Kuśmidra, Barbarę Wypych, Aleksandrę Prykowską, Philippe’a Tłokińskiego, Marię Kresę, Krzysztofa Stelmaszyka, Magdalenę Smalarę, Wojciecha Brzezińskiego, Monikę Mariotti i Bartosza Wagę.

Premiera już 9 listopada o godzinie 20.55 na antenie TVP1. 

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także