Logo
Aktualności

Kraj. „Król Maciuś Pierwszy”. Takiej obsady nie miał jeszcze żaden spektakl Teatru Telewizji

6.07.2026, 12:21 Wersja do druku

Do Marka Kondrata, Tomasza Kota, Jana Frycza, Karoliny Gruszki, Danuty Stenki, Wiktorii Gorodeckiej, Andrzeja Konopki, Magdaleny Popławskiej i Borysa Szyca dołączają kolejni aktorzy. W „Królu Maciusiu Pierwszym” w zaskakujących rolach zobaczymy również Macieja Musiała, Michała Królikowskiego oraz debiutującą w Teatrze Telewizji – Amelię Lutyńską. Spektakl swoją premierę będzie miał na początku września i zainauguruje nowy sezon Teatru Telewizji.

fot. Karolina Jóźwiak

„Król Maciuś Pierwszy” w reżyserii Tadeusza Kabicza to nowoczesna, pełna wyobraźni adaptacja powieści Janusza Korczaka. Spektakl, którego premiera odbędzie się we wrześniu w Teatrze Telewizji, będzie miał charakter familijny. Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń. W jego obsadzie zobaczymy plejadę gwiazd – m.in. Marka Kondrata w roli Doktora, Jana Frycza w roli Prezesa Rady Ministrów, Karolinę Gruszkę w roli Ministry Finansów, Tomasza Kota w roli Ministra Sprawiedliwości, Danutę Stenkę w roli Ministry Oświaty, Borysa Szyca w roli Ministra Wojny, Wiktorię Gorodecką w roli Starej Królowej, Andrzeja Konopkę w roli Starego Króla oraz Magdalenę Popławską w roli Guwernantki. To jednak nie koniec. W przedstawieniu zagrali również jedni z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia: Maciej Musiał, Michał Królikowski oraz Amelia Lutyńska. 

Maciej Musiał ma już na swoim koncie kilka ról w spektaklach Teatru Telewizji. Widzowie Telewizji Polskiej mogą oglądać go w serialu „Rodzinka.pl”. W „Królu Maciusiu Pierwszym” aktor wcielił się w Ochmistrza.

Ochmistrz jest służbistą. Kocha dworską etykietę, kocha zasady, kocha również sam siebie oraz reprymendowanie dworskich lokajów. Pragnie, żeby w zamku wszystko chodziło jak w zegarku. (…) Jak się czułem w rajtuzach, makijażu i peruce? Zadziwiająco dobrze. Bawiły mnie te atrybuty w połączeniu z wielkim zaangażowaniem Ochmistrza. Nie wiem, czy to dobrze. Zobaczymy na ekranie. (śmiech) – mówi o swojej roli Maciej Musiał.

Zapamiętam przede wszystkim dzień, w którym nastąpiła pomyłka w planie pracy i wraz z panem Markiem Kondratem zjawiliśmy się na planie o trzy godziny za wcześnie. Spędziliśmy ten czas, pijąc herbatę na parkingu przed studiem i pokazując sobie nasze samochody. Starałem się zachować zimną krew i nie pokazywać ekscytacji, ale w środku byłem przeszczęśliwy. Zapamiętam też próby z Janem Fryczem, który był wybitny. Po prostu był doskonały, za każdym razem proponował coś innego i za każdym razem to było świetne. Jednocześnie cały czas poprawiał Tomasza Kota, bo był kiedyś jego profesorem. Te międzypokoleniowe spotkania są najpiękniejsze – wspomina aktor. 

Michał Królikowski brawurowo wcielił się z kolei w Felka – nastolatka, który przewodzi grupie dzieci i zaprzyjaźnia się z królem Maciusiem. Mimo że aktor niedawno skończył Akademię Sztuk Teatralnych w Krakowie, ma już na swoim koncie spore doświadczenie – i serialowe, i teatralne, i dubbingowe. Zagrał jedną z głównych ról w spektaklu „Pieśni piekarzy polskich”, który podczas Forum Młodej Reżyserii zdobył Nagrodę Teatru Telewizji i został przeniesiony na tę największą scenę świata.

 To była intensywna, ale fantastyczna praca. Wszystko za sprawą ludzi, którzy pracowali przy tym spektaklu. Tadeusz Kabicz jest świetnym reżyserem. Daje aktorom dużo wolności. Jestem pod wrażeniem tego, w jak oryginalny i współczesny sposób przełożył tekst „Króla Maciusia Pierwszego” na język teatru. Nie było to łatwe zadanie ze względu na czasy, w których powstała ta książka. Przed nagraniami mieliśmy trzy tygodnie prób, podczas których mieliśmy okazję poznać się wzajemnie i rozczytać scenariusz. Mieliśmy świadomość, że tworzymy coś wyjątkowego i wkładaliśmy w to całe nasze serducha. Mam wrażenie, że każdy element tego spektaklu został dopieszczony – począwszy od scenografii, poprzez kostiumy, charakteryzację, światło, zdjęcia. Na planie wszystko organizowała niezastąpiona Marzena Wardzyk, nasza druga reżyserka – podkreśla Michał Królikowski. 

Myślę, że to będzie bardzo ważny spektakl. Cieszę się, że powstał. Zarówno książka Korczaka, jak i nasze przedstawienie pokazują, że dorośli powinni pielęgnować w sobie wewnętrzne dziecko. Nie chodzi o to, by zaniedbywać obowiązki i wyłącznie się bawić, ale by nie spychać tej cząstki dziecka w sobie do czeluści. Bardzo bym chciał, by ludzie częściej uruchamiali swoją wyobraźnię. Mam nadzieję, że „Król Maciuś Pierwszy” ich do tego zainspiruje. Że zamiast scrollować telefon, włączą nasz Teatr Telewizji i zanurzą się w baśniowym świecie króla Maciusia. Może dzięki naszemu spektaklowi dorośli, którzy szczelnie zamknęli furtkę do tej cząstki dziecka w sobie, chociaż na chwilę ją otworzą – zaznacza aktor.

 

W roli Klu-Klu zobaczymy zaś Amelię Lutyńską – młodą aktorkę, która kilka lat temu rozpoczęła swoją artystyczną drogę. Do tej pory mogliśmy ją oglądać w takich produkcjach, jak „Akademia Pana Kleksa”, „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” czy „Skrzat. Nowy początek”. „Król Maciuś Pierwszy” to jej debiut w Teatrze Telewizji.

Na propozycję zagrania w „Królu Maciusiu Pierwszym” zareagowałam bardzo pozytywnie. Ucieszyłam się i od razu chciałam wziąć udział w tym projekcie. A kiedy dowiedziałam się, z jakimi aktorami będę mogła pracować, to tym bardziej byłam podekscytowana. Oczywiście, przed wejściem na plan czułam trochę tremę, ale bardziej taką pozytywną, ekscytacją niż stres. Największe wrażenie zrobiła na mnie scenografia. Niesamowite było zobaczyć, jak w zwykłej hali powstał królewski świat i spektakl, który później będzie można oglądać w telewizji. To było dla mnie coś zupełnie nowe doświadczenie i na pewno zapamiętam je na długo – przyznaje Amelia Lutyńska.

Z moją bohaterką łączy mnie to, że jest waleczna i dąży do swojego celu. Jest też pozytywna i sprawiedliwa. To cechy, z którymi się utożsamiam. Dzięki temu jest mi ona w pewien sposób bliska – dodaje. 

Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza już we wrześniu w Teatrze Telewizji. Wkrótce ujawnimy, kogo zobaczymy w tytułowej roli króla Maciusia.

Mecenasem Teatru Telewizji jest ORLEN

 

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także