Nie ma przeszłości innej niż opowiedziana. Nutami w nitkach pięciolinii bądź już brzęczącymi. Puzzlami farb na płótnie, kartonie, desce. Krzywiznami rzeźb, kreskami rysunku. Widmami na fotografiach, monidłach. Wszystko może być gromadą znaków przydatnych w snuciu bajki o wczoraj. Wszystko, także słowa. Zwłaszcza one. „Opowiadaj, opowiadaj, a zjawię się". Czy podobnie szepnęła zmarła matka śniącemu Narratorowi? I z tego szeptu zrodziło się „W poszukiwaniu straconego czasu"? „Opowiadaj, lecz nie łudź się, że odzyskasz minione", jakoś tak przestrzegał ojciec małego Jorge Luisa Borgesa. „Nie łudź się, gdyż wspominając, w istocie nie wspominasz odległego zdarzenia". Pisze Paweł Głowacki w „Krakowie i świecie”.
Tytuł oryginalny
Ucho i kamień
Źródło:
„Kraków i świat” nr 7/8