Logo
Magazyn

Teatr Powszechny w Warszawie za dyrekcji Krzysztofa Rudzińskiego

2.10.2026, 15:14 Wersja do druku

Krzysztof Rudziński, przez 27 lat związany na różnych stanowiskach z warszawskim Teatrem Powszechnym, został odznaczony Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Medal wręczył mu podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marek Krawczyk. I jest to decyzja absolutnie zasłużona – pisze Maciej Łukomski.

fot. mat. Teatru Powszechnego w Warszawie

Krzysztof Rudziński w latach 1991–2007 pełnił funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego sceny przy ulicy Zamoyskiego w Warszawie. Zadanie miał niełatwe. W teatrze unosił się jeszcze „duch” poprzedniego, wybitnego dyrektora Zygmunta Hübnera, który z Powszechnego uczynił jedną z najważniejszych scen w Polsce. Z drugiej strony nastąpiła w Polsce nowa rzeczywistość społeczno-ekonomiczna i trzeba było na nowo odnaleźć drogę, jaką ma podążać teatr na Pradze, aby nie tylko realizować wysokiej jakości artystyczne spektakle, ale również żeby się utrzymać. 

Krzysztof Rudziński postawił na formułę teatru gwiazdorskiego, a znanych aktorów w zespole Powszechnego nie brakowało. Janusz Gajos, Zbigniew Zapasiewicz, Krystyna Janda, Franciszek Pieczka, Krzysztof Stroiński, Joanna Żółkowska, Ewa Dałkowska, Jerzy Zelnik i wielu innych przyciągali do Powszechnego tłumy widzów.

Do zespołu znakomitych aktorów regularnie dołączali debiutanci. 

To tutaj swoje aktorskie początki stawiali Beata Ścibakówna, Justyna Sieńczyłło, Katarzyna Herman, Dorota Landowska, Edyta Olszówka, Maria Seweryn, Rafał Królikowski, Cezary Żak czy Jacek Braciak.

W latach 90. dzięki Krzysztofowi Rudzińskiemu oraz jego współpracownikom Teatr Powszechny był na absolutnym topie na teatralnej mapie Polski. 

Na afiszu pojawiały się zarówno teksty Czechowa, Gogola, Szekspira, Fredry, Wyspiańskiego, jak i współczesne dramaty polskie i zagraniczne.

W Powszechnym każdy coś mógł znaleźć dla siebie. Nie brakowało fars, komedii jak i klasycznych kostiumowych spektakli.

To tutaj premiery miały głośne monodramy Krystyny Jandy, jak „Shirley Valentine”,  „Maria Callas – lekcja śpiewu”, „Jordan” Doroty Landowskiej czy „Msza za miasto Arras” Janusza Gajosa, który tym spektaklem zadebiutował w teatrze jednego aktora.

Prawie każda kolejna premiera w Powszechnym była wydarzeniem artystycznym i frekwencyjnym. 

„Tutam”, „Ożenek”, „Król Lear”, „Słomkowy kapelusz”, „Kto się boi Virginii Woolf?”, „Nad złotym stawem” to tylko niektóre z teatralnych przebojów Powszechnego za dyrekcji Krzysztofa Rudzińskiego.

To na praskiej scenie rozwijali skrzydła tacy reżyserzy jak Piotr Cieplak i Agnieszka Glińska, którzy zrealizowali tutaj kilkanaście głośnych spektakli.

W Powszechnym za dyrekcji Rudzińskiego reżyserowali m.in. Maciej Wojtyszko, Andrzej Łapicki, Rudolf Zioło, Krzysztof Zaleski czy Andrzej Domalik.

Krzysztof Rudziński do współpracy zapraszał również reżyserów filmowych. W roli teatralnego reżysera debiutował Władysław Pasikowski. Swoje przedstawienia wystawiali Juliusz Machulski i Mariusz Treliński.

Reżyserowali także etatowi aktorzy teatru, m.in. Mariusz Benoit, Władysław Kowalski i Krystyna Janda, która w Powszechnym śpiewogrą „Na szkle malowane” zadebiutowała w teatrze jako reżyser, odnosząc duży sukces.

To w Powszechnym za dyrekcji Krzysztofa Rudzińskiego swoje skrzydła rozwijał Teatr Montownia, który wystawił tutaj kilka spektakli oraz grano dyplom IV roku wydziału aktorskiego PWST w Warszawie „Miłość i gniew”, w którym debiutowali na profesjonalnej scenie Agnieszka Krukówna, Piotr Adamczyk, Jacek Rozenek i Michał Żebrowski.

I mała prywata. To właśnie w Teatrze Powszechnym jako mały chłopiec byłem pierwszy raz na „dorosłym” spektaklu. Zakochałem się wtedy w teatrze i zacząłem bywać na wszystkich premierach tej sceny. Zauważył tego zafascynowanego teatrem chłopca Krzysztof Rudziński. Zamieniliśmy kilka zdań i pozwolił mi wtedy Pan dyrektor wchodzić za darmo do Powszechnego. Za co bardzo  dziękuję. 

Dziś, za każdym razem przejeżdżając obok tego teatru, wspominam z rozrzewnieniem tamte lata i tamte spektakle. To była dla mnie magia.

A Panu Dyrektorowi gratuluję medalu i dziękuję za tamten czas, życząc zdrowia i dalszych sukcesów.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także