02.07.2010 Wersja do druku

Teatr na lato

Nie chcesz iść do teatru? Teatr przyjdzie do ciebie! Razem z latem zaczyna się wysyp plenerowych spektakli. Czy mają szansę stać się czymś więcej niż rozrywką umilającą spacer? - pisze Paweł Sztarbowski w Metrze.

Rynek jednego z dawnych miast wojewódzkich. Kilka wielkich billboardów, które zapowiadają Dni Kultury Baptystów. W ramach obchodów organizatorzy zapraszają na koncert muzyki chrześcijańskiej, teatry uliczne, wspólne śpiewanie i modlitwę. Tak, tak, dokładnie w takiej kolejności. Nie wiadomo tylko czy teatry uliczne też miały się modlić i śpiewać, czy jedynie uświetniać imprezę obecnością? Co roku w wakacje, gdy teatry repertuarowe kończą sezon i wywieszają na murach tabliczki z hasłem "zamknięte", szczyt popularności przeżywa inny rodzaj spektakli, całkowicie zależnych od pogody i dostępnych dla każdego - teatr uliczny. Ideałem jest, gdy ta forma wkracza w powszednie życie miasta - razem z fajerwerkami i bańkami mydlanymi, szczudlarzami, żonglerami, ulicznymi magikami i mimami, którzy za drobną opłatą wrzucaną do kapelusza zmieniają pozy. Rozpiętość środków artystycznych jest ogromna - od faceta grającego na nogach od kuchennego stołk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr zza kurtyny wychodzi na ulice

Źródło:

Materiał nadesłany

Metro online

Autor:

Paweł Sztarbowski

Data:

02.07.2010

Tematy w toku