„Folkå” i „Saaba” w chor. Marcosa Morau i Sharon Eyal z Nederlands Dans Theater na 32. Bydgoskim Festiwalu Operowym. Pisze Anita Nowak.
Pomimo połowinek majówki i niespodziewanie objawionej przepięknej wiosennej pogody w sobotni wieczór ogromną salę Opery Nova obległy tłumy wielbicieli baletu. Jeden z najwybitniejszych zespołów tańca współczesnego na świecie Nederlands Dans Theater przywiózł na XXXII Bydgoski Festiwal Operowy dwa zjawiskowej wręcz urody spektakle baletowe. Niedługie, więc prezentowane jednego wieczoru.
„Folkå" i „Saaba”. Pierwszy zrealizowany przez hiszpańskiego reżysera, choreografa i autora scenografii w jednej osobie Marcosa Morau okazał się dziełem absolutnie niezwykłym, jakiego bydgoska publiczność nigdy dotąd nie widziała. Tonąca w półmroku scena przydaje ponadczasowości zdarzeniom. Dobiegające z offu pieśni w wykonaniu Londyńskiego Chóru Bułgarskiego pod dyrekcją Dessislavy Stefanovej i strzępy wykrzykiwanych przez ludzkie głosy sylab czy pojedynczych nawet głosek przebijających przez pulsujące dźwięki budujące osobliwy klimat, mechanicznej muzyki, dzięki rytmicznemu brzmieniu bębnów zdają się łączyć czas przeszły z teraźniejszym, symbolizując współłączność człowieczej natury tych prehistorycznych i współczesnych mieszkańców Ziemi. Z tancerzy emanuje to, co tkwi w nich najgłębiej, co jest wspólne dla każdego człowieka, niezależnie od czasu i miejsca, w którym przyszło mu żyć.
To, że zespół składa się tancerzy różnych nacji i ras pogłębia jeszcze tę myśl. Ale najważniejszy i najbardziej oryginalny jest w części „Folkå” archetypiczny ruch. Tak poszczególnych postaci, jak i całej grupy. Praca mięśni, ruchy kończyn i tułowia, obroty głowy. Idealnie z sobą zsynchronizowany, symbolizujący jednolitość wnętrza wszystkich ludzkich istot. Choreografia Marcosa Morau obezwładnia oryginalnością i na pewno nigdy nie pozwoli o tym spektaklu zapomnieć.
„Saaba” Sharon Eyal też stworzona w oryginalnym języku ruchu i gestu charakterystycznym dla izraelskiej choreografki, której projekty realizowane są przez liczne renomowane grupy baletowe na całym świecie. Akurat „Saaba” przesłaniem jest zbliżona do„ Folkå”. Też mówi o łączności pomiędzy ludźmi, ale odmiennymi przekazuje to ruchami i gestami swojego zespołu od Marcosa Morau. Choć tancerze poruszają się zupełnie innymi ruchami i w zupełnie innym układzie scen, znacznie szerzej zagospodarowując przestrzeń, to pulsowanie ich ciał, także jest idealnie zsynchronizowane z sobą i z rytmem elektronicznej muzyki. Tu, skomponowanej przez Ori Lichtika.
Zestawienie z sobą tych dwu tak różnych choreografii podszytych jednak bardzo zbliżoną myślą filozoficzną było pomysłem doskonałym i wspaniale zostało odebrane przez festiwalową publiczność, która oklaskami kilkakrotnie przywoływała każdy z zespołów na proscenium do ukłonów i stojąc biła im brawo.