Musical „Toto" Opery na Zamku w Szczecinie, którego premiera odbyła się 30 maja 2026 roku, zakwalifikował się do Plebiscytu Musicalowego premier sezonu 2025/2026. Kolejne etapy zależą od głosowania Widzów. Ich głos uzupełni ocena Kolegium Artystycznego. Ogłoszenie wyników odbędzie się 1 grudnia na Gali Musicalowej organizowanej przez Teatr Muzyczny w Poznaniu. Spektakl „Toto" będzie można zobaczyć już w drugiej połowie września na scenie Opery na Zamku.
„Toto" to bajka muzyczna Ernesta Brylla i Małgorzaty Goraj do muzyki Marka Sarta, w inscenizacji Jerzego Jana Połońskiego, pod kierownictwem muzycznym Małgorzaty Bornowskiej. W miasteczku przygotowują uroczystość. Z trzech jaj mają wykluć się wyjątkowe stworzenia. Najpierw pojawia się dostojny Kaczor, potem piękna Księżniczka Kaczka – oboje witani fanfarami i tytułami. Z trzeciego jaja wychodzi Toto: koślawy, brzydki, niepodobny do reszty. Zamiast oklasków pada śmiech. Mieszkańcy nie wiedzą, czym jest, więc najłatwiej uznać, że nie pasuje do pozostałych. Toto zostaje sam i marzy o locie. Jedynym, kto zatrzymuje się przy nim, jest Księżyc. Gdy Księżniczka każe unieszkodliwić przyjaciela, Toto mówi „nie" i uwalnia go – za to skazują go na śmierć. Z pomocą przychodzą zabawki: Miś, Zając i Pajacyk. W bieg zdarzeń wciągnięte zostają też dzieci z widowni; bez ich udziału opowieść nie mogłaby się domknąć. Pod płachtą skazańca okazuje się piękny, srebrny łabędź. Księżniczka traci koronę, a Toto odlatuje z Księżycem. To bajkowa historia, ale świat, w którym żyje Toto, ma bardzo konkretne reguły. Rządzi nim zła i bezduszna Królewna Kaczka, a jej poddani i współpracownicy szybko tracą własne zdanie i odwagę. Jest też opresyjny świat mediów, przesycony propagandą, oraz polityczni doradcy, którzy potrafią dostosować się do każdej sytuacji. Na tym tle najważniejsza staje się historia samego Toto – od niezdarnego, śmiesznego stworzenia, przez samotność i odrzucenie, aż po jego przemianę i siłę.
Jerzy Jan Połoński widzi w tej historii opowieść, która mocno odnosi się do współczesności:
„Bajka muzyczna »Toto«, to taka polska wersja bajki o »Brzydkim Kaczątku«. Rodzi się coś, co jest inne, co się wyróżnia, nie mieści się w »normie«, ale przede wszystkim jest nieoswojone. A my się boimy tego, co nieoswojone. Toto jest wyszydzane, ludzie się z Toto śmieją. Moim zdaniem to jest bardzo współczesne, uniwersalne, bo nie ma znaczenia, czym jest Toto. To mogą być uchodźcy, ludzie z innym kolorem skóry, z inną wiarą, czy nawet z innej opcji politycznej. To spektakl o złu. O tym, że łatwo mu ulec, na skutek tchórzostwa, podszeptów złych ludzi, propagandy. I o tym, czym jest odwaga".
Toto rodzi się jako „coś" nieokreślonego, innego, potencjalnie groźnego, ale przede wszystkim słabszego, a więc łatwego do zaatakowania. Nie pasuje do świata, w którym inność nie jest mile widziana. To, czego mieszkańcy nie znają i czego nie akceptują, zostaje wyśmiane, odrzucone, a w końcu uwięzione. Reżyser nie skupił się wyłącznie na losie jednego bohatera. Równie ważna jest dla niego postawa tłumu:
„To, co mnie bardziej w tej bajce fascynuje, to jest ta »stadność«. Czyli to, jak się zachowuje tak zwany tłum, tak zwane miasto, tak zwani ludzie. I w momencie, kiedy pojawia się to Toto, zaczynają się z niego też śmiać, dlatego że ktoś robi to pierwszy. I idą za tym, i ten hejt narasta aż do kulminacji. I wtedy ten mały Toto ma jedyną odwagę stanąć przed wszystkimi i powiedzieć: »nie. Tak nie powinno być«. Naprawdę: nie bądźmy jak ci ludzie z tego naszego jajogłowego miasteczka, tylko bądźmy jak Toto – miejmy odwagę i nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy nic niewarci".
Jedynym, który od początku zauważa w Toto coś więcej, jest Księżyc. Zaprzyjaźnia się z nim i daje mu coś, czego nie daje mu nikt inny – wiarę, że może być kimś więcej, niż widzą w nim mieszkańcy. Ta przyjaźń okazuje się później kluczowa. Toto jako jedyny potrafi przeciwstawić się Królewnie, uwolnić przyjaciela i uruchomić wydarzenia, które prowadzą do jej upadku. Akcja toczy się w baśniowej krainie, którą Jerzy Jan Połoński nazywa raczej Jajkokracją niż Jajkolandią. Centralnym przedmiotem scenografii Anny Chadaj jest wielkie jajo – miejsce, które staje się tronem, więzieniem, ale i schronieniem dla Toto.
Spektakl jest interaktywny. Artyści wchodzą z dziećmi w dialog, wciągają je w bieg zdarzeń, proszą o głos i o wiatr. Bez ich udziału opowieść nie mogłaby się domknąć. Dzieci pomagają Toto uwierzyć, że poleci, pomagają go uwolnić i w końcu zdmuchnąć zło. Z niezdarnego, wyśmiewanego „czegoś" Toto staje się pięknym łabędziem. Dopiero wtedy widać, że jego największą słabością nigdy nie była inność – tylko świat, który próbował mu wmówić, że ma się jej wstydzić.
Realizatorzy:
Kierownictwo muzyczne: Małgorzata Bornowska
Reżyseria: Jerzy Jan Połoński
Choreografia: Karol Drozd
Kostiumy i scenografia: Anna Chadaj
Reżyseria świateł: Dawid Karolak
Reżyseria dźwięku: Jakub Skowroński
Projekcje multimedialne: Karolina Jacewicz, Mateusz Kokot
Przygotowanie chóru: Małgorzata Bornowska
Aranżacja: Mikołaj Macioszek
Terminy:
19 września 2026, sobota, godz. 17.00 – spektakl familijny, dla całych rodzin
22 września 2026, wtorek, godz. 11.00 – spektakl szkolny
23 września 2026, środa, godz. 11.00 – spektakl szkolny
24 września 2026, czwartek, godz. 11.00 – spektakl szkolny
W celu rezerwacji miejsc na spektakle szkolne dn. 22, 23 i 24 września o godz. 11.00 prosimy o kontakt pod nr 91 43 48 140
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.