Stefan Adamik
Inne aktualności
- Kielce. Premiera spektaklu „Profesor” w Teatrze im. Stefana Żeromskiego 14.04.2026 21:24
- Kraków. Teatro Español w Madrycie. Wystawa w Instytucie Cervantesa 14.04.2026 16:44
-
Kraków. Teatr Variete przygotował pierwszy autorski musical – „Czarownice”
14.04.2026 16:04
-
Gardzienice. Zaproszenie na maraton teatralny
14.04.2026 15:41
- Warszawa. ECM Warsaw Festival 2026 w maju w Nowym Teatrze 14.04.2026 15:30
-
Białystok. Tegoroczne Dni Sztuki Współczesnej pod hasłem radykalnej empatii
14.04.2026 15:15
- Bielsko-Biała. Mazolewski / Dorociński. Witkacy. Kompozycje Astronomiczne 14.04.2026 15:14
- USA. Ponad tysiąc gwiazd kina opublikowało list sprzeciwiający się fuzji Warner Bros. Discovery i Paramount 14.04.2026 15:03
-
Będzin. Rozpoczęła się 4. edycja festiwalu „Klasyka Od-Nowa”
14.04.2026 14:36
- Białystok. „Halka” po włosku po raz pierwszy w historii. Światowa premiera w OiFP 14.04.2026 14:20
- Wsola. Literatura według... Krystyny Dąbrowskiej 14.04.2026 13:44
-
Łódź. Twój stary telefon może zagrać w teatrze. Pinokio stworzy scenografię z elektrośmieci
14.04.2026 13:24
-
Warszawa. Zamknięty konkurs na koncepcję i realizację Wystawy krajów i regionów PQ 2027 i sekcja PQ 60
14.04.2026 13:05
-
Lublin. Bitwa o literaturę w Teatrze Starym. Ciao, Goethe! / Jacek Cygan / Wojtek Szot / PJM
14.04.2026 12:45
Szekspirowska opowieść o tragicznej miłości w interpretacji Charlesa Gounoda zagości na scenie Opery na Zamku w Szczecinie. Premiera "Romea i Julii" odbędzie się w piątek.
"Teatr pozwala nam za każdym razem pokazać w zupełnie inny sposób znaną historię – dotykającą, bolesną, wzruszającą. (…) Gounod wprowadza kilka zmian. Jego wersja jest o wiele bardziej związana z tu i teraz, czyli z taką historią, która jest uniwersalna, która może być opowiedziana dzisiaj, bez żadnych kompleksów, zrozumiana bez żadnych blokad" – powiedział we wtorek dziennikarzom reżyser, odpowiedzialny także m.in. za kostiumy, Michał Znaniecki.
Podkreślił rolę ostatniej sceny, w której Romeo i Julia proszą o przebaczenie. "Czy za to, że wyrwali się normom, czy też za to, że pokochali się bez żadnej kontroli i uciekli ze swoich domów? Czy za to, że zaryzykowali – w tym wypadku - życie? Tego nie wiemy i takiej odpowiedzi nie będziemy udzielać" – zaznaczył reżyser.
Dodał, że prawa opery wymagają od aktorów dojrzałości, nie można zatem spodziewać się historii o nastolatkach. Pozwala to jednak pokazać, że "miłość wyciąga nas zupełnie poza kontekst".
"Decydujemy się być wolnymi ludźmi, a to może się stać bardzo późno. (…) Ucieka się od społeczeństwa, które wprowadza cię w jakiś labirynt: codziennej rutyny, pracy, czy czasami związku" – mówił Znaniecki.
Reżyser i kostiumograf zaznaczył, że twórcy spektaklu nie uciekli od wielkich scen baletowych Gounoda – przeciwnie. "Chcieliśmy, żeby był to wielki show, aby używał niesamowitych historycznych kostiumów z teatru szekspirowskiego, elżbietańskiego – mamy tu kryzy, duże, bardzo teatralne kostiumy" – powiedział.
Wskazał, że kostiumy służą m.in. zaznaczeniu różnic między zwaśnionymi rodzinami kochanków. Mają pokazać, że świat Julii jest "dworski, przesadzony", świat Romea natomiast – "wolny, wręcz uliczny".
"Myślę, że było to także wyzwanie dla tego spektaklu – aby wszystko było od razu jasne, ale nie biało-czarne" – powiedział Znaniecki.
Prapremiera pięcioaktowej opery "Romeo i Julia" kompozytora Charlesa Gounoda do libretta Julesa Barbiera i Michela Carrégo odbyła się 27 kwietnia 1867 r. w Paryżu. W Polsce po raz pierwszy wystawiono ją w warszawskim Teatrze Wielkim 2 czerwca 1888 r.
Szczecińska premiera w Operze na Zamku odbędzie się w piątek 14 lutego o godz. 19.