Logo
Aktualności

Szczecin. Kluczem jest surrealizm. „Czarodziejski flet” wraca do Opery na Zamku

11.05.2026, 09:23 Wersja do druku

Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza serdecznie w najbliższy weekend (16 i 17 maja) na wznowienie opery „Czarodziejski flet” W.A. Mozarta w reżyserii Natalii Babińskiej, pod kierownictwem muzycznym i dyrygenturą Kuby Wnuka.

fot. mat. teatru

Premiera „Czarodziejskiego fletu” Wolfganga Amadeusza Mozarta w reżyserii Natalii Babińskiej w 2025 roku była pierwszą w Operze na Zamku w Szczecinie od 20 lat i natychmiast stała się hitem. Inscenizacja zachowała oryginalną formę śpiewogry – gatunku operowego z partiami śpiewanymi przeplatanymi dialogami mówionymi – podzieloną na dwa akty.

Libretto Emanuela Schikanedera z 1791 roku, wystawione po raz pierwszy w Wiedniu tuż przed śmiercią Mozarta, opowiada o księciu Tamino, który otrzymuje misję uratowania Paminy, porwanej przez Sarastra, opiekuna świątyni mądrości. Matka dziewczyny, Królowa Nocy, wyposaża go w czarodziejski flet, który oswaja zwierzęta i łagodzi ból. W wyprawie towarzyszy mu Papageno, prosty ptasznik marzący o miłości. Ich droga prowadzi przez próby: milczenia, ognia i wody, obserwowane przez kapłanów Sarastra. Damy Królowej knują intrygi, a Trzej Chłopcy – geniusze niosą wskazówki. Finał przynosi zwycięstwo jasności nad mrokiem: Tamino i Pamina, złączeni uczuciem, pokonują przeszkody.

Natalia Babińska zinterpretowała motywy opery w odniesieniu do współczesności, czyniąc konflikt sił nocy i światła obrazem napięć związanych z władzą. Świątynia Sarastra symbolizowała oświecony porządek naznaczony instytucjonalną sztywnością, gdzie wzniosłe ideały równości kolidowały z tradycyjnymi podziałami ról i mechanizmami podporządkowania. Z kolei świat Królowej Nocy nie był tylko sferą chaosu i zemsty – jawiła się ona jako skrzywdzona kobieta desperacko walcząca o swoje. Sarastro również nie uosabiał nieskazitelnej mądrości: w jego ogrodach Pamina pozostawała pod strażą niewolników, a incydent przemocy seksualnej unaoczniał, że nawet bastion światła skrywał mroczne zakamarki.

Dzięki tej premierze widzowie mogli doświadczyć wyjątkowych emocji i sztuki na najwyższym poziomie. U reżyserki żaden z tych światów nie był „lepszy” – oba nosiły w sobie cień, przypominając o ambiwalencji ludzkiej natury. Próby bohaterów stały się metaforą życiowych lekcji: milczenie kształtowało dyscyplinę, żywioły – wytrzymałość, a pokusy przypominały o ludzkiej omylności. 

„W mojej interpretacji to dwa rodzaje piekła: wewnętrzne cierpienie duszy i piekło zgotowane przez źle sprawowaną władzę” – komentowała Natalia Babińska. Miłość Tamino i Paminy kontrastowała z destrukcyjnymi ambicjami antagonistów, podkreślając wartość otwartej komunikacji i wspólnego dzielenia obciążeń. „To utwór o potędze miłości, kiedy dwie osoby przechodzą wspólnie przez próby świata, jak Tamino i Pamina: ręka w rękę” – dodawała. Aby połączyć baśniową naiwność z filozoficzną głębią, Natalia Babińska wybrała konwencję surrealistyczną: delikatne efekty wizualne – projekcje i oświetlenie – tworzyły senny świat, w którym widz dostrzegał odbicie własnych doświadczeń, od rozczarowań ideałami po wyzwania w relacjach i społeczeństwie. 

„Kluczem jest surrealizm. On pozwala na łączenie rzeczy pozornie od siebie oderwanych. Możemy w nim zestawić coś naiwnego z bezkresem, przestrzenią, odwiecznymi i jednocześnie prostymi pytaniami. Druga sprawa to szczerość. Stawiam właśnie na nią” – wyjaśniała reżyserka. Nawiązywała do barokowego charakteru muzyki Mozarta, wplatając motywy snu i iluzji z subtelnymi odniesieniami do współczesności. Symbole zyskiwały nowe znaczenia: niekończące się węże jako przestarzały model władzy, spiralne klatki schodowe symbolizujące żądzę wglądu, Trzej Chłopcy jako nadzieja na nowy ład (aluzja do sztucznej inteligencji). Czarodziejski flet i dzwoneczki Papagena podkreślały uzdrawiającą rolę sztuki, budzącą dobroć w chaosie. Cyfra „trzy” – Trzy Damy, Trzej Chłopcy, Trzy Próby – obecna w symbolice masońskiej i uwerturze Mozarta, nie dominowała. „Pilnowałam tej trójki, dostosowując się do Mozarta, ale ważniejsi byli ludzie niż liczby” – zaznaczała Natalia Babińska.

W kontekście oświecenia i masonerii Mozarta, loży dążącej do braterstwa i postępu, reżyserka pokazywała zderzenie ideałów z rzeczywistością. „Loża marzyła o lepszym świecie, ale Rewolucja Francuska pokazała, jak utopia zjada własne dzieci. Władza deprawuje, lecz istnieją wartości poza jej kontrolą” – mówiła. Konflikt władzy z ludźmi stanowił istotę przesłania: czujność wobec rządzących, bo autorytet niszczy charakter, jak w tragediach Szekspira; mimo chaosu na szczytach, każdy może budować harmonię w małej skali. W szczecińskiej inscenizacji te refleksje Natalii Babińskiej unikają dydaktyzmu, rezonując z widzami w niepewnych czasach. Partytura Mozarta pod kierownictwem muzycznym i batutą Kuby Wnuka brzmi świeżo, wciągając melodiami. Reżyserka ożywiła oryginał, stawiając pytania: jak pielęgnować relacje i sens w wyzwaniach? Skończyła apelem do wewnętrznej siły – każdy może zmieniać, przełamywać bariery, budując pozytywny wpływ. 

Jacek Jekiel – dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie:

Mozart napisał „Czarodziejski flet” u schyłku życia jako swoje opus magnum. Opera została ukończona jesienią 1791 roku, w niezwykłym czasie w Europie, w którym ludzie mają nadzieję, że coś się zmieni, że będzie lepiej, że o działaniach zacznie decydować rozum, mądrość, że być może konflikty ustąpią… „Czarodziejski flet” powstaje właśnie w tej racjonalistycznej, oświeceniowej atmosferze. Potem jednak mamy rewolucję, ale rozum śpi… W ciągu kilku lat okazało się, że eksperyment intelektualny nie powiódł się. Teraz, w historycznym momencie, możemy znów zadać sobie pytanie: czy mądrość może jeszcze zwyciężyć, czy przegra, a wygra głupota, kabotynizm, narcyzm i wszystko to, co pewna postać symbolizuje, a której nazwiska nie chcę wymawiać. Historia libretta „Czarodziejskiego fletu” jest niebywale przewrotna. Mamy dwa światy, które są groźne, mówią o sobie źle, ale później okazuje się, że to co mówiły, nie jest takie jak to, co mówiły na początku. A my na tych fake newsach zbudowaliśmy cała naszą filozofię postępowania. Mozart był genialny, właściwie wszystko przewidział, jacy jesteśmy słabi borykając się z rzeczywistością nie potrafiąc jej odczytać w sposób racjonalny, żeby wiedzieć, że tu jest dobro, a tu jest zło, tu piękno, a tu brzydota. „Czarodziejski flet” to bodaj pierwszy tytuł, który znajduje się w kręgu zainteresowań wszystkich domów operowych. Nie tylko z powodów, o których mówiłem wcześniej, ale także dlatego, że jest nieustanną potrzebą dyskutowania z widzami, ze światem w nie do końca takiej oczywistej formule, jaką daje baśń, historia alegoryczna. Ale „Czarodziejski flet” jest także najbardziej masońską operą na świecie. Wiadomo bowiem, że Mozart był masonem, a celem masonerii było dążenie do zwycięstwa rozumu. Nie do przejęcia władzy nad światem. Rozum nie zwyciężył, ale walka trwa. 

Terminy:

16 maja 2026, sobota, godz. 19.00

17 maja 2026, niedziela, godz. 18.00 

Realizatorzy:

Kierownictwo muzyczne             Kuba Wnuk

Reżyseria                                           Natalia Babińska

Scenografia i kostiumy                Aleksandra Reda

Reżyseria światła                           Maciej Igielski

Ruch sceniczny                              Grzegorz Brożek

Projekcje multimedialne            Jagoda Chalcińska

Przygotowanie chóru                   Małgorzata Bornowska

Przygotowanie dzieci                   Barbara Halec

Asystent dyrygenta                       Julia Kurzydlak

Asystent reżysera                          Victoria Vatutina

Korepetytorzy                                  Olga Bila, Liudmila Horbach

Przygotowanie materiału filmowego do projekcji         Nyx Media 

Obsada:

Królowa Nocy                               Marta Mazanek-Matuszewska (17.05), Joanna Sojka (16.05)

Sarastro                                           Karol Skwara

Pamina                                             Bożena Bujnicka (17.05), Julia Pliś (16.05)

Tamino                                              Łukasz Ratajczak (16.05), Tomasz Tracz (17.05)

Papagena                                        Maja Melchinkiewicz (17.05), Wiktoria Oskroba (16.05)

Papageno                                        Jędrzej Suska

Dama I                                               Aleksandra Bałachowska-Jagusz (16.05), Tetiana Bilchak (17.05)

Dama II                                             Julita Jabłonowska (16.05), Sandra Klara Januszewska (17.05)

Dama III                                            Anna Małecka (16.05), Katarzyna Nowosad (17.05)

Przemawiający                            Janusz Lewandowski (16.05), Grzegorz Pelutis (17.05)

Kapłan I                                             Jacek Lech

Kapłan II                                           Tomasz Łuczak

Chłopiec I                                        Karolina Chomicz (16.05), Filip Łukowski (17.05)

Chłopiec II                                      Miriam Bizoń (16.05), Antonina Kamińska (17.05)

Chłopiec III                                     Marcelina Bąkowska (17.05), Karolina Misiorek (16.05)

Monostatos                                    Ruslan Bilchak (17.05), Paweł Wolski (16.05)

Zbrojny I                                            Aleksander Kruczek

Zbrojny II                                          Tomasz Łuczak

Niewolnicy                                      Piotr Calli, Dariusz Kotlarz, Oleksandr Polianskyi, Patryk Ufir, Piotr Urban, Jarosław Zadon

Chór grecki                                     Małgorzata Kieć, Maria Krahel, Kateryna Tsebriy, Justyna Zawilińska

Bestie                                                 Nadine De Lumé, Emma McBeth, Rena Miyamoto

Słudzy Sarastra                           Damiano Maffeis, Giulio Refosco, Paweł Wdówka

Orkiestra, Chór i Balet Opery na Zamku w Szczecinie                         

Dyrygent           Kuba Wnuk

Inspicjent         Dariusz Hibler, Maria Malinowska-Przybyłowicz 

Dyrekcja Opery zastrzega możliwość zmian w repertuarze, obsadach, terminach i formie wydarzenia.

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także