05.06.2021, 19:04 Wersja do druku

„Słuchajcie, słuchajcie, co tu się wydarzy!”

„Lalki śpiewają” wg scenar. i w reż. Zespołu Teatru Baj Pomorski w Toruniu. Pisze Aram Stern w Teatrze dla Wszystkich.

fot. mat. teatru

Stęsknione, opuszczone, zamknięte w skrzyniach, zadekowane w szafach przez ostatnie pół roku – lalki teatralne, wreszcie wyjrzały na światło dzienne i to dosłownie. Nie w plątaninę sztankietów nad ich głowami, nie w sceniczną czerń, lecz w pełne, majowe słońce! Wyskoczyły rozśpiewaną zgrają na Scenę Szekspirowską w ogrodzie Teatru „Baj Pomorski” w Toruniu i, jako pierwsze w historii, „zaśpiewały” oraz „zagrały” w spektaklu Lalki śpiewają wyreżyserowanym w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich na jej deskach dla małej (3+) i dużej publiczności, równie jak dzieci stęsknionej żywej sztuki animacji: dla roześmianych pociech i zachwyconych ich szczęściem rodziców!

Gra na drugiej Scenie Szekspirowskiej w Polsce nobilituje, wszak raptem tydzień wcześniej wystąpił na niej uznany Aktor Szekspirowski – Piotr Kondrat (jego premierowy monodram Szekspir 7 pm dorośli widzowie 35. Toruńskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora mogli mogli tylko online). Myślą Państwo, że Lalki zachwycone grą przed „żywą” publicznością się tym „przejęły”? Gdzieżby! Kręci im się co prawda po scenie jakiś nadambitny Aktor Dramatyczny (Mariusz Wójtowicz), próbuje jakieś Hamlety i chce „być, albo nie być?”, jak to tak? Gdzie zabawa? Gdzie radość z powodu łapania wiosennych oddechów i śmiechów, gdzie kolorowe harce? Ma być ubaw na dwadzieścia cztery fajerki, tu rządzą Lalki i już!

Wilam Horzyca mawiał, że „teatr to zorganizowany chaos”, ale ktoś przecież musi pilnować porządku wśród Lalek na scenie. Nie kto inny, jak pan Inwentaryzator (Krzysztof Parda), wyjątkowo nie na urlopie, zawsze traktujący swoją pracę odpowiedzialnie – wszystkie Lalki spisze i przypisze do spektaklu oraz przewietrzy szafę, jak należy. Wtedy można grać byle sił starczyło, by na przykład wskoczyć do zupy jak Warzywa z Kopciuszka z 2008 roku (reż. Ireneusz Maciejewski) czy zaśpiewać pięknie jak Myszy „młodsze” ze spektakli: Strach ma wielkie… zęby z 2017 roku (reż. Laura Sonik), nieco „starsze” z Dzień dobry, Świnko! (reż. Ireneusz Maciejewski) z 2006 roku oraz „najstarsze” z Ach, ta mysia (reż. Czesław Sieńko) z 1999 roku, z Szałaputek z 1998 roku (reż. Janusz Ryl Krystianowski) czy Historii Calineczki (reż. Agnieszka Niezgoda, Jacek Pietruski) z 1994 roku (ten ostatni wciąż na afiszu „Baja…”!). Wprawkę do występu Myszy „Do re mysz fa ser ra si do” ułoży Ser z Przytulaków, pierwszego w Toruniu, „Bajowego” spektaklu dla najnajów sprzed dekady (reż. Marta Parfieniuk-Białowicz, Edyta Soboczyńska, Mariusz Wójtowicz).

Jak widać i słychać, wiele lalek (muppetów, kukieł, pacynek, marionetek, masek i ogromnych bunraku) siedziało w magazynie dużo dłużej niż pół roku, stąd z takim zapałem i pomocą wspaniałych animatorek-aktorek: Dominiki Miękus, Marty Parfieniuk-Białowicz, Grażyny Rutkowskiej-Kusy i Edyty Soboczyńskiej oraz aktora-animatora Andrzeja Korkuza (każdy spektakl jest grany w innym składzie aktorskim), wyczyniają swoje sceniczne harce, a mali widzowie z zachwytem rozpoznają w nich bohaterów swych pierwszych w życiu przedstawień. Spotkają choćby tytułowego Węża z Węża (reż. Ireneusz Maciejewski, 2014 rok) oraz kapitalną Babę Jagę (Grażyna Rutkowska-Kusa) z Jasia i Małgosi (reż. Zbigniew Lisowski, 2018 rok) oraz Króla Henryka „…bo będzie wstyd!”(Mariusz Wójtowicz) z Kopciuszka (reż. Ireneusz Maciejewski, 2008 rok).

Z Teatrem „Baj Pomorski” oprócz reżyserów, wzorem przedwojennych teatralnych tradycji, związani są od lat również świetni kompozytorzy, jak Piotr Klimek czy Łukasz Pospieszalski, których wspaniałe, przebojowe piosenki i doskonale wyśpiewane „Bajowe” hity wracają teraz w spektaklu Lalki śpiewają. To zdanie Maliny Prześlugi z jednego z nich: Bleee… w reżyserii Laury Słabińskiej (2016), posłużyło jako tytuł tej recenzji, a porywająca melodia songu Piotra Nazaruka z hipisowskiego musicalu, nie jest jedyną, którą długo po wyjściu z Teatru mogą śpiewać wspólnie całe rodziny. Równie miło w uszach zostaje melodia piosenki finałowej, napisanej specjalnie do tego spektaklu przez Łukasza Pospieszalskiego.

Muzyka jest wszędzie. Warto jak najczęściej śpiewać z dzieckiem, muzyka pomaga przecież w jego rozwoju językowym i ma kolosalny wpływ na zdrowie i zrównoważony rozwój fizyczny naszych pociech, ich układ oddechowy, krążenia, trawienny i nerwowy. W przestawieniu Lalki śpiewają także łagodzi obyczaje i zmienia nastawienie do wszelkich inności, innych poglądów, szacunku do każdego gatunku sztuki, nawet jeśli ten nie specjalnie nas pociąga.

Najnowsza produkcja zespołu aktorskiego Teatru „Baj Pomorski” (konsultacje reżyserskie: Ireneusz Maciejewski), choć silnie związana z historią repertuarową toruńskiej Szafy pełnej lalek, swoją bajkowo-musicalową dynamiką i sprawnym „montażem” niewątpliwie może zainteresować także turystów, odwiedzających latem z dziećmi Toruń i niezwykły Ogród Szekspirowski przy Piernikarskiej 9.

Tytuł oryginalny

„Słuchajcie, słuchajcie, co tu się wydarzy!”

Źródło:

Teatr dla Wszystkich online

Link do źródła

Autor:

Aram Stern

Data:

04.06.2021