Logo
Recenzje

rafalturow.ski: Wszyscy jesteśmy Belèn

19.06.2026, 10:45 Wersja do druku

„Wszyscy jesteśmy Belèn” Any Eleny Correi w adaptacji Martyny Wawrzyniak i reż. Katarzyny Minkowskiej z Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie na 46. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

fot. mat. teatru

Ten spektakl, owszem, jest opowieścią o opresyjności państwa, ale – przede wszystkim – emanacją kobiecej siły, determinacji i sprawczości, credo kobiet, feministycznym manifestem wolności. Może gdyby powstał za poprzedniej władzy, to marsze Strajku Kobiet miałyby faktyczny wpływ na poczynania ex-rządzących tak bardzo zatroskanych o życie poczęte? No może.

Historia jest nieprawdopodobna, ale jednak się wydarzyła i to w cywilizowanym kraju Ameryki Południowej, a nie miejscu o autoramencie Afganistanu. Młoda Argentynka trafia do więzienia za poronienie, spędza tam dwa lata, podczas procesu, posiłkującego się wykluczającymi jej winę dokumentami, słyszy wyrok kolejnych ośmiu. Gdyby nie prawniczka Soledad, pisarka Ana i dziennikarka Celina – prawdopodobnie musiałaby całość odsiedzieć. Na nieszczęście jej rodzina jest bardzo niezamożna – i powiedzmy – również niezaradna, więc próby wydobycia jej z aresztu kończą się jedynie gigantycznymi długami na adwokata-oszusta.

Mamy happy end – po wkroczeniu do akcji organizacji kobiecych, w tym katolickich (sic!), po zaangażowaniu w uwolnienie Belén międzynarodowych agend, wsparciu gwiazd – dziewczyna wychodzi z więzienia, a Argentyna uchwala ustawę o legalnej aborcji.  

Spektakl – jak to ze spektaklami Katarzyny Minkowskiej bywa – bardzo dobrze się ogląda, momentami jest zupełnie zabawny, choć to oczywiście nie komedia, a coś na kształt mariażu  dramatu sądowego z burleską. Pewnie dałoby się całość skrócić, może prologu nie musielibyśmy oglądać w foyer, nie mam też pewności, czy nie za mocną kreską została narysowana niezaradność matki Belén. Te moje wątpliwości jednak potraktujmy bardzo subiektywnie, bo tak gorącego przyjęcia spektaklu przez publiczność WST nie widziałem od lat.

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr

Link do źródła

Sprawdź także