30.10.2015 Wersja do druku

Publiczny, narodowy, repertuarowy?

Jeśli domagamy się określenia misji publicznej telewizji, może warto byłoby pomyśleć o sformułowaniu misji teatru publicznego - pisze Elżbieta Baniewicz w Twórczości.

Obchodzimy dwieście pięćdziesiątą rocznicę powstania teatru. Publicznego czy narodowego? W tej kwestii ujawniły się znaczne różnice stanowisk. Im mniejsze środowisko, tym animozje i różnice zdań większe, choć teoretycznie powinno być odwrotnie, ponieważ zagrożeń dla artystów, badaczy i krytyków - od ekonomicznych po ideologiczne - nie brakuje. W majowym numerze pisma "Teatr" wywiad z szefową Instytutu Teatralnego Dorotą Buchwald, tłumaczącą ideę jubileuszu łączącego obie tradycje, poprzedzony został wypowiedziami krytyków, uzasadniających, że powinniśmy szczególną uwagę przykładać do święta Teatru Narodowego, którego powstanie liczy się od 19 listopada 1765 roku, gdy Aktorowie Jego Królewskiej Mości przedstawili publiczności "Natrętów" Józefa Bielawskiego. Nie mnie rozstrzygać te spory, ale swoje trzy grosze chciałabym wtrącić, dyskusja nie wydaje się bowiem zakończona. Na specjalnie stworzonej stronie www.250teatr.pl poświęc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Publiczny, narodowy, repertuarowy?

Źródło:

Materiał nadesłany

Twórczość nr 10/10-15

Autor:

Elżbieta Baniewicz

Data:

30.10.2015

Wątki tematyczne