Logo
Aktualności

Poznań. Premiera „Dziadów II” w Polskim Teatrze Tańca – za tydzień

12.06.2026, 08:17 Wersja do druku

Polski Teatr Tańca zaprezentuje 19 czerwca w Poznaniu premierę drugiej części „Dziadów” Adama Mickiewicza z choreografią Moniki Błaszczak. Twórcy spektaklu „Dziady II” podkreślili, że starali się możliwie najwierniej przełożyć dramat na język ruchu.

fot. mat. teatru

Dramaturżką spektaklu jest Teresa Fazan, a za scenografię odpowiada Ewelina Węgiel. Kostiumy przygotował projektant mody Tomasz Armada. Realizatorzy korzystali z konsultacji Łukasza Kozaka, historyka, folklorysty i autora książek poświęconych wierzeniom ludowym.

Monika Błaszczak powiedziała, że realizacja „Dziadów” jest efektem jej wieloletniej fascynacji tematyką duchów.

– Kiedy studiowałam w Nowym Jorku i pisałam pracę magisterską poświęconą duchologii, tańcowi i choreografii, uświadomiłam sobie, że mamy narodowy dramat opowiadający o duchach – istotach, które wracają do świata żywych, ponieważ czegoś od nich potrzebują. Pomyślałam wtedy, że stworzenie tanecznej wersji „Dziadów” mogłoby być bardzo interesujące – powiedziała.

Artystka przyznała, że na kształt spektaklu wpłynęły także jej łemkowskie korzenie.

– Moi dziadkowie od strony ojca byli Łemkami. Ten spektakl jest również moją osobistą celebracją obrzędu dziadów i próbą spotkania z własnymi przodkami. W spektaklu pojawia się nawet duch jednej z osób z mojej rodziny. Ten wątek jest dla mnie bardzo ważny, ponieważ pozwala spojrzeć na tożsamość w sposób bardziej złożony. Także Mickiewicz nie był przecież postacią jednoznacznie wpisującą się we współczesne wyobrażenia o polskości – powiedziała Monika Błaszczak.

Teresa Fazan poinformowała, że struktura spektaklu pozostaje bliska oryginałowi. Widzowie ze sceny usłyszą również słowa.

– Choć tekstu nie ma wiele, jest on obecny i wypowiadany przez samych tancerzy. We współczesnej choreografii nie jest to oczywiste rozwiązanie. Zależało nam na tym, aby oddać głos postaciom i duszom przychodzącym na rytuał. Podążamy za kolejnością duchów pojawiających się w dramacie, a jednocześnie staramy się stworzyć przestrzeń dla ich pragnień i oczekiwań wobec wspólnoty żywych – powiedziała Teresa Fazan.

– To dramat stosunkowo krótki, ale bardzo gęsty znaczeniowo. Znaleźliśmy w nim wiele wątków, które pozostają aktualne również dziś. Staraliśmy się prowadzić z Mickiewiczem dialog, a czasem nawet polemizować z jego wyborami – dodała Teresa Fazan.

Dramaturżka podkreśliła znaczenie konsultacji Łukasza Kozaka, badacza folkloru i dawnych wierzeń.

– Nie chciałyśmy się odcinać od tradycji ludowej, ale raczej sprawdzić, jak problemy obecne w romantyzmie rezonują współcześnie. Interesowały nas pytania o relację między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, o pamięć, dziedziczenie doświadczeń oraz obecność nieobecnych – powiedziała Teresa Fazan.

Istotnym nawiązaniem do historii i tradycji są także kostiumy. Tomasz Armada powiedział, że główną inspiracją były dla niego koszule śmiertelne, czyli stroje, w których chowano zmarłych.

– To właśnie one stały się punktem wyjścia do myślenia o współczesnym wizerunku ducha. Wyobrażaliśmy sobie, co dzieje się z taką białą koszulą po latach spędzonych pod ziemią. Stąd pojawiają się ślady rozkładu i przebarwienia przypominające pleśń – wyjaśnił Tomasz Armada.

Monika Błaszczak przyznała, że druga część „Dziadów” jest tekstem niezwykle uniwersalnym i jednocześnie wyjątkowo wdzięcznym do przełożenia na język ruchu.

– Już kiedy po raz pierwszy czytałam ten tekst jako nastolatka, widziałam w nich niezwykle silne obrazy sceniczne. Są bardzo plastyczne, bardzo cielesne. Wiele scen wręcz domaga się choreograficznego opracowania. Dlatego tak ekscytujące było dla nas stworzenie spektaklu, który nie powstaje w tradycji teatru dramatycznego, lecz przy użyciu narzędzi współczesnej choreografii – powiedziała Monika Błaszczak.

Teresa Fazan dodała, że prace nad spektaklem od początku prowadzone były z myślą o międzynarodowej publiczności. – Interesowało nas, jak połączyć to, co lokalne i głęboko zakorzenione w polskiej kulturze, z tym, co może być zrozumiałe dla odbiorców z innych krajów – powiedziała.

Realizatorzy liczą na to, że „Dziady II” obejrzy również młodzież, także jako uzupełnienie pracy nad dramatem omawianym jako lektura szkolna. Monika Błaszczak zwróciła uwagę, że nastolatki są grupą często pomijaną przez teatr tańca. Zauważyła, że tym bardziej warto tworzyć przedstawienia, które traktują młodych widzów poważnie. 

Źródło:

PAP

Sprawdź także