22.11.2005 Wersja do druku

Porno zamiast sztuki

W głowie się nie mieści, by tę porno sztukę nazwać teatrem! Postacie w lateksowych kostiumach ze sztucznym penisem udają seks oralny, potem już nadzy i wygoleni w dzikim szale wyrywają sobie zęby obcęgami, spijają mocz. Wszystko w mrocznej atmosferze - takie obrzydliwe przedstawienie wystawiono w Warszawie - donosi Małgorzata Germak-Błachnio w Fakcie o wstępie katowickiego Teatru Suka Off.

Sobotni [19 listopada] wieczór na stołecznym Grochowie. W klubie przy ul. Mińskiej o godz. 22 zaczyna się spektakl "Clone Faktory" [na zdjęciu]. Widzowie nie spodziewają się, że to sztuka pełna wyuzdanych, przyprawiających o mdłości scen. Idą na tę sztukę, bo jest reklamowana jako część "Alternatywnej Sceny Promocyjnej", której patronuje... stołeczny Ratusz! Urząd dał 78 tys. zł na przedstawienia pod tym hasłem. Włodarze w najgorszych snach nie wyobrażali sobie, że pod ten projekt bez ich wiedzy zostanie podczepiona grupa Suka Off. A widzowie nie przypuszczają, że wezmą udział w tak obrzydliwym widowisku! To, co za chwilę zobaczą na scenie, przechodzi ich najczarniejsze sny! Nagi mężczyzna z wygolonymi włosami łonowymi, siedząc na łóżku, oddaje mocz do miski, po czym naczynie z uryną wylewa wprost w... usta gołej kobiety. Inny przekłuwa skórę na czole, by wbić igły ze świeczkami. Gdy z czoła sączy mu się krew, ktoś podpala knoty. Tr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tę potworną ohydę nazwali sztuką

Źródło:

Materiał nadesłany

Fakt nr 271/22.11

Autor:

Małgorzata Germak-Błachnio

Data:

22.11.2005

Wątki tematyczne