Inne aktualności
- Łódź. W Teatrze Jaracza prapremiera spektaklu o dezinformacji - „Pranie muzgó” 17.06.2026 21:40
- Łódź. „Wyspiański od_nowa” w Teatrze Nowym 17.06.2026 18:38
- Kraków. Piosenki z Kabaretu Starszych Panów na scenie Teatru Bagatela 17.06.2026 16:44
- Katowice. Koncerty bez dyrygenta i projekt polsko-ukraiński w nowym sezonie Filharmonii Śląskiej 17.06.2026 16:14
- Warszawa. W poszukiwaniu prawdziwego szczęścia. Czego uczy nas Kwiat Lotosu? 17.06.2026 15:45
-
Warszawa. „Maks chce psa” w namiocie cyrkowym. Spektakl familijny wyrusza w trasę
17.06.2026 15:26
- Poznań. Spotkanie po spektaklu „Nie-Boska komedia” w reżyserii Piotra Pacześniaka 17.06.2026 15:20
- Bydgoszcz. W piątek premiera „Zmierzchu bogów” w Teatrze Polskim 17.06.2026 15:04
- Poznań. Dwie premiery, jeden teatr 17.06.2026 14:55
- Warszawa. Muzyczne zakończenie sezonu w TR Warszawa 17.06.2026 13:40
- Warszawa. Za tydzień rozpocznie się pilotażowy #TO Przegląd. Darmowe wejściówki czekają 17.06.2026 13:24
- Bielsko-Biała. Amatorski Teatr Bez Granic wraca z nową premierą 17.06.2026 13:21
- Warszawa. Pierwsze czytanie w Sejmie rządowego projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny 17.06.2026 12:35
- Zielona Góra. Czytanie performatywne wg Witkacego w Muzeum Ziemi Lubuskiej 17.06.2026 11:02
Publiczne instytucje kultury, jakimi są teatry, charakteryzują się dzisiaj upadkiem zawodowego warsztatu. A przy tym, jakby równolegle, przytaczane są w mediach setne przykłady bluźnierstw, anty-polonizmów oraz najzwyklejszego chamstwa i wyuzdania na scenach, co sztukę teatru, zawsze definiowaną jako przykład kultury wyższej, sprowadziło do poziomu rozrywki bulwarowej, a nawet gorzej. Jakoś nikt jednak nie zauważa, że ta degeneracja kulturowa wiąże się nierozerwalnie z bezprzykładnym upadkiem sztuki krytycznej, recenzenckiej.
Kiedyś, wybierając się do teatru można było nie tylko zaufać recenzentowi, opisującemu taką czy inna premierę, ale również otrzymać od niego pakiet merytorycznych informacji pozwalających uzasadnić pozytywną lub negatywną ocenę jakiegoś przedstawienia. Było tak, że to nie światopogląd czy towarzyskie koneksje „pisały autorem", co dzisiaj stało się niestety powszechne. Recenzent był prawdziwym współtwórcą kultury, a jego opinie znaczyły wiele i dla odbiorców, i dla samych twórców. Tak było począwszy od Karola Irzykowskiego, Władysława Zawistowskiego, Tymona Terleckiego czy Antoniego Słonimskiego, aż po Konstantego Puzynę czy Małgorzatę Dziewulską. Do tego grona wybitnych krytyków - i jak wyżej zaznaczyłem - twórców kultury, na pewno należy Elżbieta Morawiec. Przy ogromnej erudycji i niejako wrodzonym talencie do pisania, dwie są w pani Morawiec cechy, które jej oceny i poglądy czynią nie tylko przekonywującymi, ale również niejednokrotnie wręcz odkrywczymi. Po pierwsze - i to pomimo upływu lat - młodzieńcza pasja, a po drugie rzadko spotykana autorefleksja i niezależność oceny. Jeżeli do tego dodamy niezmienny patriotyczny paradygmat jej postrzegania świata, to można powiedzieć, że mamy w przypadku tego krytyka teatralnego do czynienia z autorytetem i nauczycielem jednocześnie.