Inne aktualności
- Warszawa. Polska Opera Królewska rozpoczyna 10. sezon artystyczny 22.09.2026 20:00
- Warszawa. „Masque of Might” i „La Serenata de’ delitti” Davida Pountneya na Festiwalu Oper Barokowych 22.09.2026 18:27
- Warszawa. Artur Gotz i Teatr Kamienica składają hołd Bohaterom Warszawy 22.09.2026 16:00
- Poznań. Zakończył się remont Domu Tramwajarza – domu kultury na Jeżycach 22.09.2026 15:48
-
Kraków. Teatr KTO zapowiada trzecią edycję festiwalu Ciało i Czas
22.09.2026 15:39
-
Warszawa. Spektakl ikony tańca postmodernistycznego Anne Teresy De Keersmaeker w centrum programu Festiwalu Ciało/Umysł
22.09.2026 15:32
- Szczecin. Spotkanie z aktorką i wrześniowy set „Piaf” w Teatrze Polskim 22.09.2026 15:21
-
Olsztyn. W piątek premiera „Toni” w Teatrze Jaracza 22.09.2026 15:07
- Wrocław. Najbliższe spektakle Teatru Dialogu 22.09.2026 14:44
- Warszawa. 3. Festiwal Poruszenia w Domu Kultury Śródmieście 22.09.2026 14:37
- Wrocław. Centrum Aktywności Lokalnej zaprasza na unikalny spektakl 22.09.2026 14:30
- Katowice. Adam Sztaba nowym dyrygentem od projektów specjalnych w NOSPR 22.09.2026 14:16
- Mikołów. „Powrót Dziadów”. Dawny obrzęd stanie się żywym spotkaniem z tradycją 22.09.2026 14:07
- Warszawa. Jan Englert gościem Akademii Ateneum 22.09.2026 13:22
Publiczne instytucje kultury, jakimi są teatry, charakteryzują się dzisiaj upadkiem zawodowego warsztatu. A przy tym, jakby równolegle, przytaczane są w mediach setne przykłady bluźnierstw, anty-polonizmów oraz najzwyklejszego chamstwa i wyuzdania na scenach, co sztukę teatru, zawsze definiowaną jako przykład kultury wyższej, sprowadziło do poziomu rozrywki bulwarowej, a nawet gorzej. Jakoś nikt jednak nie zauważa, że ta degeneracja kulturowa wiąże się nierozerwalnie z bezprzykładnym upadkiem sztuki krytycznej, recenzenckiej.
Kiedyś, wybierając się do teatru można było nie tylko zaufać recenzentowi, opisującemu taką czy inna premierę, ale również otrzymać od niego pakiet merytorycznych informacji pozwalających uzasadnić pozytywną lub negatywną ocenę jakiegoś przedstawienia. Było tak, że to nie światopogląd czy towarzyskie koneksje „pisały autorem", co dzisiaj stało się niestety powszechne. Recenzent był prawdziwym współtwórcą kultury, a jego opinie znaczyły wiele i dla odbiorców, i dla samych twórców. Tak było począwszy od Karola Irzykowskiego, Władysława Zawistowskiego, Tymona Terleckiego czy Antoniego Słonimskiego, aż po Konstantego Puzynę czy Małgorzatę Dziewulską. Do tego grona wybitnych krytyków - i jak wyżej zaznaczyłem - twórców kultury, na pewno należy Elżbieta Morawiec. Przy ogromnej erudycji i niejako wrodzonym talencie do pisania, dwie są w pani Morawiec cechy, które jej oceny i poglądy czynią nie tylko przekonywującymi, ale również niejednokrotnie wręcz odkrywczymi. Po pierwsze - i to pomimo upływu lat - młodzieńcza pasja, a po drugie rzadko spotykana autorefleksja i niezależność oceny. Jeżeli do tego dodamy niezmienny patriotyczny paradygmat jej postrzegania świata, to można powiedzieć, że mamy w przypadku tego krytyka teatralnego do czynienia z autorytetem i nauczycielem jednocześnie.