30.06.2021, 11:00 Wersja do druku

Pokochać taniec

"YAG" Batsheva Dance Company z Izraela na IV Festiwalu Open the Door online. Pisze Tomasz Domagała w Dzienniku Festiwalowym "Drzwi otwarte" na stronie DOMAGAŁAsięKULTURY.

fot. mat. organizatora

Spektakl opowiada o rodzinie, którą tworzą trójka dzieci (Hani, Londiwe i Sean), rodzice oraz dziadek, o którym Hani mówi na wstępie, że go nigdy nie spotkała. Rodzina ta stanowi nie tylko zbiorową bohaterkę spektaklu, ale na skutek pewnego zabiegu również metaforę izraelskiego społeczeństwa. Zabiegiem tym jest obsadzenie w roli jednej z córek aktorki o innym kolorze skóry. Dzięki temu owa rodzina staje się mikrospołeczeństwem, w którym definicje pojęć brat, siostra czy matka nabierają szerokiego politycznego charakteru, zwłaszcza że relacje między postaciami stanowią treść spektaklu. Nad całą tą dwupokoleniową rodziną góruje figura przedstawiciela trzeciego, najstarszego pokolenia – Dziadka, którego Dzieci nie spotkały. Gdy tancerz wcielający się w tę postać pojawia się na scenie w granatowej pidżamie (jedyna postać tak ubrana), kostiumowa aluzja wydaje się aż nadto czytelna – Dziadek, podobnie jak całe jego pokolenie, jest ofiarą Holocaustu. Od tego momentu nic już nie będzie takie samo, spektakl nabierze głębi, stając się wnikliwą panoramą powojennej historii żydowskich rodzin i społeczeństwa Izraela, choć nie zdziwiłbym się, gdyby w jakiś sposób przedstawienie to portretowało rownież każdy naród dotknięty traumą II wojny światowej, w tym Polskę. Wszystkie sceny z udziałem Dziadka nabierają więc od tego momentu niejednoznacznego, metafizycznego wręcz charakteru. Tym bardziej, że Duch Zagłady unosi się przez ostatnie kilkadziesiąt lat w takim samym stopniu nad pojedynczymi rodzinami jak i nad całym narodem.

Treścią spektaklu są różne warianty relacji i konfliktów rodzinno-społecznych, a więc napięcia na linii brat/siostra, ojciec-matka/syn-córka, mąż/żona, kobieta/mężczyzna, swój/obcy czy biały/czarny, a wszystko to zaklęte w niezwykłej urody sceny i choreografię. Jako że sposobem na sceniczne życie w przedstawieniu Batsheva Dance Company jest taniec, przejmująco wybrzmiewają słowa refrenu, powtarzanego przez wszystkich członków rodziny/społeczeństwa: kiedyś moja rodzina kochała, naprawdę kochała tańczyć. Życie bowiem w przestrzeni nieustannie tlących się – a często też wybuchających konfliktów – z dybukiem Zagłady na plecach musi być nieznośne. Tej goryczy właśnie możemy posmakować w spektaklu izraelskich twórców przez 46 minut i za tę podróż serdecznie im dziękuję.

Tytuł oryginalny

Pokochać taniec

Źródło:

domagalasiekultury.pl
Link do źródła

Wątki tematyczne