Logo
Aktualności

Podlaskie. Pisarz Ignacy Karpowicz spoczął na cmentarzu w Gródku

27.08.2026, 15:14 Wersja do druku

Na prawosławnym cmentarzu parafialnym w Gródku (Podlaskie) pochowany został w czwartek Ignacy Karpowicz, zmarły 22 sierpnia pisarz, tłumacz, autora takich powieści jak „Ości” oraz „Balladyny i romanse”. Miał 50 lat.

fot. PAP / Piotr Nowak

Uroczystości rozpoczęła liturgia i modlitwy za zmarłego, które miały miejsce w cerkwi w Gródku. W pogrzebie wzięła udział rodzina i przyjaciele, uczestniczyli też w nim przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

– Świętej pamięci Ignacy był człowiekiem słowa, pisał książki, tworzył historie, opowiadał o człowieku. Jego życiu, słabościach, poszukiwaniu własnego miejsca. Jego słowa czytali ludzie w całej Polsce, jego twórczość przynosiła mu uznanie i pozostawiała trwałe ślady w polskiej literaturze – mówił w cerkwi ks. Dariusz Sulima, wikariusz gródeckiej parafii prawosławnej.

Jak jednak podkreślał, „przychodzi taki moment, w którym kończą się wszystkie ludzkie słowa”. – Wtedy zaczyna przemawiać wieczność. Dzisiaj nie pytamy przede wszystkim o to, ile książek napisał (...), ile otrzymał nagród, ilu ludzi znało jego nazwisko. Dzisiaj Cerkiew pyta (...) co się dzieje z człowiekiem, kiedy kończy się jego ziemska droga – mówił duchowny.

Przypominał, że Karpowicz dzieciństwo spędził we wsi Słuczanka (gmina Gródek). – Stąd rozpoczęła się jego droga, która zaprowadziła go daleko, do wielkiego świata literatury, podróży i spotkań z ludźmi. Dzisiaj jego ziemska droga zatoczyła koło – mówił ks. Sulima.

Ani w cerkwi, ani na cmentarzu nie było wystąpień.

– To była z jednej strony przyjaźń starszego kolegi z młodszym, a poza tym jesteśmy skoligaceni rodzinnie, dlatego też utrzymywaliśmy kontakty. Teraz długo będziemy czekać na jakiegoś pisarza. Odszedł Sokrat Janowicz (zmarły w 2013 roku – PAP), odszedł Ignacy i na razie zostaje pustynia – mówił dziennikarzom wybitny malarz Leon Tarasewicz, również wywodzący się z pogranicza polsko-białoruskiego.

– Przede wszystkim pożegnaliśmy wielkiego artystę, syna ziemi podlaskiej. Człowieka, którego twórczość odciskała piętno nie tylko na nas, mieszkańcach regionu (...), ale w ogóle, na odbiorcach którzy kochali jego książki – powiedział PAP wojewoda podlaski Jacek Brzozowski. – Myślę, że w takim dniu jak dziś z wielką wdzięcznością dziękujemy Ignacemu Karpowiczowi za jego twórczość, talent i za to, że jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało, dzięki także jego twórczości nasze życie po prostu stawało się lepsze – dodał Brzozowski.

Ignacy Karpowicz urodził się 26 lipca 1976 r. w Białymstoku. Studiował na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Pracował również jako nauczyciel w stołecznym liceum ogólnokształcącym. Rozwijał zainteresowania z zakresu iberystyki i afrykanistyki, zajmował się także tłumaczeniami z języka angielskiego, hiszpańskiego i amharskiego, urzędowego języka Etiopii, gdzie przebywał w 2000 r.

W latach 2002-2006 podróżował m.in. po Ameryce Środkowej (Kostaryka, Panama, Gwatemala, Kolumbia, Nikaragua) i Afryce Wschodniej. W 2002 r. rozpoczął twórczość prozatorską; debiutował na łamach pisma „FA-art” fragmentem niewydanej w całości powieści „Geometrie”.

W 2006 r. Wydawnictwo Czarne wydało jego debiutancką powieść „Niehalo”, za którą nominowany był do Paszportu „Polityki”. Jego trzecia książka, „Gesty”, znalazła się w finale Nagrody Literackiej „Nike”, sukces ten powtórzyły w 2011 r. „Balladyny i romanse”, nagrodzone także Paszportem „Polityki”.

Jego kolejne powieści – „Ości” i „Sońka” – również były finalistkami Nike. „Ości” nagrodzono ponadto w plebiscycie czytelników. Ostatnia jego książka to wydani w 2024 r. „Ludzie z nieba”.

„Każdy z moich bohaterów, nawet jeżeli jest kobietą, nawet jeżeli za nim nie przepadam, ma coś ze mnie. Staram się wobec wszystkich postaci z moich powieści wykazywać empatię” – powiedział w rozmowie z PAP w 2014 r., kiedy ukazała się powieść „Sońka”.

Zmarł 22 sierpnia w wieku 50 lat. (PAP)

Źródło:

PAP

Sprawdź także