28.03.2020 Wersja do druku

Początek czegoś nowego

- W dzisiejszym rozdygotaniu, które przyniosła nie tylko zaraza, ale też emocje społeczne i ekonomia, chyba bym chciał szukać wielkich opowieści - mówi Maciej Nowak, dyrektor artystyczny Teatru Polskiego w Poznaniu.

ARKADIUSZ GRUSZCZYŃSKI: Teatr padnie? MACIEJ NOWAK: Na pewno, kiedy skończy się nadzwyczajny czas epidemii, jego potrzeby nie będą na pierwszym miejscu. Będziemy lizać rany i odbudowywać rozmaite wyrwy, dlatego zapewne zabraknie pieniędzy dla kultury. Nie mam wątpliwości, że priorytetem będzie zaspokojenie interesów grup społecznych, które mają silniejszą reprezentację i są bardziej widoczne politycznie oraz społecznie niż środowisko teatralne - klasa średnia i służba zdrowia. Po epidemii wzrośnie waga lekarzy i personelu medycznego, czyli grupy permanentnie niedoinwestowanej. Lekarze zarabiają dobrze, ale po swoje upomną się pielęgniarki, sanitariusze, pracownicy laboratoriów. Siłą rzeczy rząd będzie musiał, po ciężkim i heroicznym okresie walki z pandemią, zadbać o nich. Dlatego boję się, że nasze potrzeby będą daleko w tyle, co niestety będzie jakoś zrozumiałe. A w szczegółach jak to będzie wyglądało? - Słyszę z różnych st

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Początek czegoś nowego

Źródło:

Materiał własny

Dwutygodnik.com nr 278/03.2020

Autor:

Arkadiusz Gruszczyński

Data:

28.03.2020

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe