31.12.2009 Wersja do druku

Pochwała teatru 2009

Gdyby miniony rok zakończył się wraz z poprzednim sezonem, skwitowalibyśmy go litanią zachwytów. Ostatnie miesiące aż tylu olśnień nie przyniosły, ale poczucie, ze polski teatr ma się nad wyraz dobrze pozostało - pisze Jacek Wakar w Dziennku Gazecie Prawnej.

Firma: Narodowy Po raz pierwszy od zakończenia dyrekcji Jerzego Grzegorzewskiego mam pewność, że warszawska scena narodowa osiągnęła poziom, jakiego zawsze jej życzyliśmy. Dyrektor Jan Englert stawia na szlachetny eklektyzm (co nie oznacza obniżenia repertuarowej poprzeczki) oraz dialog artystów różnych pokoleń, stylów i estetyk. Rok 2009 rozpoczęło pęknięte, lecz nie do zlekceważenia przedstawienie "Wiele hałasu o nic" Szekspira w reżyserii Macieja Prusa, a potem było już tylko lepiej. Agnieszka Glińska odkurzyła "Lekkomyślną siostrę" Perzyńskiego, nasycając spektakl humorem i goryczą. I przyszła pora na dwa arcydzieła, oba na przeciwległych biegunach teatralnej planety. Odkryta dla nas dopiero "Umowa" Marivaux dzięki fantastycznej reżyserii Jacquesa Lassalle'a oraz genialnemu przekładowi Jerzego Radziwiłowicza (nie wspominając o aktorstwie wszystkich wykonawców) ukazała swe współczesne ostrze. "Marat/Sade" [na zdjęciu] Weissa w inscenizac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pochwała teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 255

Autor:

Jacek Wakar

Data:

31.12.2009

Tematy w toku