Znamy go z wielu ról filmowych, telewizyjnych, teatralnych. Dla wielu pozostaje Wolfem z „Psów” Władysława Pasikowskiego, inni widzą w nim słynnego Ojca Mateusza. Kolejni cenią jego kreację Gustawa-Konrada w „Lawie”, rotmistrza w „Katyniu”, Pawła w „Moim rowerze”, ale też Adama w „Nigdy w życiu!” czy podinspektora Sikory w „Odwróconych”. I choć na ekranie debiutował ponad 40 lat temu, to jego popularność nie mija.
Mowa oczywiście o Arturze Żmijewskim. Nie wszyscy jednak wiedzą, że aktor i reżyser (to spod jego ręki wyszedł film „Sami swoi. Początek”), obdarzony jest również talentem wokalnym. Na scenie śpiewał piosenki m.in. Bułata Okudżawy, dziś sięga po twórczość innego wybitnego twórcy.
Projekt dedykowany twórczości Leonarda Cohena ściśle związany jest z Częstochową. To tu 29 lipca 2024 r. aktor zaprezentował go przedpremierowo. Wszystko za sprawą III Festiwalu im. Piotra Machalicy (w tym roku impreza będzie świętowała mały jubileusz, bo odbędzie się po raz piąty).
Artur Żmijewski od samego początku związany jest zresztą z częstochowską imprezą organizowaną przez Fundację, której patronuje były dyrektor artystyczny Teatru im. Adama Mickiewicza (zasiada też w Radzie organizacji).
Dziś projekt brzmi pod szyldem „Cohen – po miłości kres” (to oczywiście nawiązanie do najsłynniejszego chyba utworu mistrza), ale dwa lata temu poznaliśmy go jako „Cohen rodzinnie”. Rodzinnie, bo połączył familie Żmijewskich i Machaliców. Aktor dzielił bowiem scenę z córką Ewą i jej partnerką Shandrelicą Casper, a także braćmi Piotra Machalicy – Aleksandrem i Krzysztofem oraz jego bratankiem – Adamem (przez kilka sezonów był on aktorem częstochowskiego teatru). Muzycznie wspierali ich zaś doskonali Andrzej „E-moll” Kowalczyk i Wojciech Pilichowski. W różnych konfiguracjach śpiewano polskie wersje utworów barda. Zabrzmiały więc „Zuzanna” („Suzanne”), „Tańcz mnie po miłości kres” („Dance Me To The End of Love”), „Goście” („The Guests”), czy „Alelluja” („Hallelujah”). Nie brakowało też szczególnych dedykacji. Aleksandrze Sosnowskiej-Machalicy (żonie Piotra) poświęcono „Aleksandra odchodzi” („Alexandra Leaving”), a nieodżałowanej Magdzie Umer (pożegnaliśmy ją w grudniu 2025 r.) – „Słynny niebieski prochowiec” („Famous Blue Raincoat”), który Machalica wykonywał wręcz mistrzowsko.
Festiwalowy występ odbył się w wypełnionej po brzegi sali kinowej OKF-u.
W kwietniu 2025 r. „Cohen” śpiewany przez Żmijewskiego powrócił do Częstochowy. Tym razem w ramach trasy organizowanej przez Impresariat Adria Art. Już bez Machaliców, za to z Ewą, Shandy, Kowalczykiem i Pilichowskim. Zaprezentowany w filharmonii program łączy muzykę i opowieści, wspomnienia, anegdoty związane nie tylko z kanadyjskim bardem, ale też artystycznym światem. Oprócz wspomnianych powyżej kompozycji zabrzmiały również np. „W tajnym życiu mym” („In My Secret Life”) czy „Wspomnienie" („Memories”). Utwory najsławniejsze i te znane wyłącznie wytrawnym fanom. Zaprezentowane w doskonałym tłumaczeniom autorstwa Macieja Zembatego, Romana Kołakowskiego i Michała Kuźmińskiego. Refleksyjne, nastrojowe, pełne emocji, poezji, ale i zakończeń – energii, żartu, mrugnięcia okiem (jak „Dzisiaj tu, jutro tam”, czyli „Passing through”).
„Cohen – Po miłości kres” to propozycja nie tylko dla wielbicieli twórczości wielkiego Leonarda czy talentu Artura Żmijewskiego, ale dla wszystkich, dla których piosenka poetycka, w ogóle słowo w muzyce odgrywa pierwszorzędną rolę. I dla których liczy się również pierwszorzędne wykonanie.
Warto dodać, że w sierpniu tego samego roku światło dzienne ujrzała płyta zatytułowana tak jak i projekt. A trafiło na nią 13 piosenek z programu (w tym też „Prawo” – „The Law” oraz „Siostry miłosierdzia” – „Sister of Mercy”).
Przyznam, że z przyjemnością posłuchałabym „Cohena” w tej koncertowej wersji po raz trzeci. I taka okazja trafi się już w niedzielę, 22 lutego. Artur Żmijewski wspólnie ze swoim zespołem wystąpi ponowne na scenie Filharmonii Częstochowskiej.
Koncert rozpocznie się o godz. 17.00. Ceny biletów rozpoczynają się od 79 zł (bilety.adria-art.pl/event/view/id/616347/k...).
Organizatorem wydarzenia ponownie jest Adria Art.