EN
14.05.2010 Wersja do druku

Po co komu teatr

Jakieś dwadzieścia lat temu zaraziłam się teatrem u Bogusławskiego nad Prosną i wystawałam długie godziny w kolejkach po wejściówki na coroczne Kaliskie Spotkania Teatralne. Kontakt z tym Teatrem i Festiwalem zadecydował w o mojej zawodowej, a także do pewnego stopnia osobistej, drodze. I choć w Kaliszu nie mieszkam od dawna, alarmująca wydaje mi się sytuacja, w której wielu kaliszanom odmawia się dostępu do Teatru podczas KST - pisze Justyna Drobnik-Rogers w Krytyce Politycznej.

Stworzona na portalu społecznościowym Facebook grupa "Nie jestem miliarderem/ką i nie wybieram się na KST" i dyskusja jaka znalazła swój oddźwięk w mediach wpisują się w debatę o polskim teatrze repertuarowym i jego roli w społeczeństwie (ostatnio ten temat pojawił się w nieco innym kontekście w związku z żałobą narodową). Zapytać by trzeba, czym jest dzisiaj teatr repertuarowy? Komu służy? Jakie są jego cele? I kto go tak naprawdę finansuje? Prawdą jest, że festiwale teatralne są imprezami drogimi i elitarnymi, skupiającymi wokół siebie środowisko branżowe (reprezentowane głównie przez rekomendowanych teatrologów lub dziennikarzy prasowych, bo nie sądzę, żeby aktor zatrudniony w repertuarowym teatrze czy "niezrzeszony" teatrolog mógł sobie pozwolić na karnet na KST za 1300zł), przedstawicieli lokalnego establishmentu i biznesu. Dyrektor Michalski dodaje jeszcze do tych określeń festiwali przymiotnik "hermetyczny" (w rozmowie ze Stefanem

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Po co komu teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Krytyka Polityczna online

Autor:

Justyna Drobnik-Rogers

Data:

14.05.2010

Wątki tematyczne