21.01.2015 Wersja do druku

Perły i plewy 2014 - największe osiągnięcia i buble polskiej kultury

Tradycyjnie zwracamy się do osób aktywnych w naszym życiu społecznym i kulturalnym z prośbą o wytypowanie wydarzeń, dzieł i osób przynoszących chlubę polskiej kulturze w minionym roku, a także o zwrócenie uwagi na artystyczne buble i ewidentne porażki - pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

Zdajemy sobie sprawę, że twórcom łatwo nie jest, bo kultura należy do tych dziedzin życia, którym najchętniej i najczęściej obcina się dotacje. Z drugiej jednak strony drażni nas, kiedy pieniądze publiczne wspomagają inicjatywy bezwartościowe i miałkie. Kulturze szkodzi też komercja i nadmierna ideologizacja życia. Stąd właśnie zrodził się pomysł na "Perły i plewy". OLGA LIPIŃSKA, reżyserka PERŁY Za perłę uważam teatr, który proponują Monika Strzępka i Paweł Demirski. Podoba mi się ich sposób opowiadania o rzeczywistości, o naszej historii, obyczajach i mentalności. Ci twórcy mają wyrazisty i niebanalny sposób widzenia naszego świata, świetnie przygotowane przedstawienia, np. "Bitwa Warszawska". I choć to teatr niełatwy, jest bardzo ciekawy. PLEWY Za plewy uważam teatr, w którym widzę przerost formy nad treścią i sensem, przewagę rozdętego ego pań i panów reżyserów, a nawet ich kompleksów seksualnych. Ich przeróbki i a

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Perły i plewy 2014 - największe osiągnięcia i buble polskiej kultury

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 4/19-25.01

Autor:

Zebrał Bronisław Tumiłowicz

Data:

21.01.2015

Wątki tematyczne