04.12.2020, 09:54 Wersja do druku

Otwarte galerie handlowe, zamknięte kina i muzea. Gdzie tu logika?

Tłumy ludzi, nie wszyscy mają dokładnie zakryte usta i nos, kolejki do sklepów, przepełnione parkingi - widać, że Polakom brakowało galerii handlowych. Mimo pandemii górę wzięła przedświąteczna nerwica połączona z odwieczną polską tradycją, że święta muszą być na bogato - pisze Arkadiusz Gruszczyński w Gazecie Wyborczej-Stołecznej.

Rząd pozwolił na handel w galeriach, za chwilę zapewne zniesie niedziele wolne od zakupów, wszystko w imię pobudzenia gospodarki i ratowania sklepów. Według badań firmy doradczej Deloitte rok temu przeciętna rodzina wydała ponad 1500 zł na Boże Narodzenie.

Rozumiem decyzję rządu: firmy muszą nadrobić tygodnie przestoju. Mój sprzeciw budzi jednak brak konsekwencji. Bo skoro pozwolono na otwarcie galerii handlowych, czyli zamkniętych, dużych pomieszczeń, w których „świeże” powietrze zapewnia klimatyzacja, to dlaczego podobnie nie potraktowano muzeów, teatrów, kin i domów kultury, gdzie zresztą trudno o tłok?

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Otwarte galerie handlowe, zamknięte kina i muzea. Gdzie tu logika?

Źródło:

Gazeta Wyborcza - Stołeczna online

Link do źródła

Wszystkie teksty Gazety Wyborczej od 1998 roku są dostępne w internetowym Archiwum Gazety Wyborczej - największej bazie tekstów w języku polskim w sieci. Skorzystaj z prenumeraty Gazety Wyborczej.

Autor:

Arkadiusz Gruszczyński

Data:

03.12.2020 11:21

Wątki tematyczne