24.02.2007 Wersja do druku

Olsztyn. Plafon czy żyrandol na suficie Teatru Jaracza?

Co ma być na suficie w Teatrze Jaracza? Dyrekcja chce, by nad widownią przy dużej scenie znalazł się wielkoformatowy fresk z pogańskimi bogami, Małgorzata Jackiewicz-Garniec proponuje, by zawisł tam kryształowy żyrandol z kina Polonia. O jego losy pytają też internauci.

Gdy zaczął się spór o sufit w Jaraczu, Małgorzata Jackiewicz-Garniec, współautorka książki "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach", zaapelowała: - Błagam, szanowny Panie Dyrektorze Kijowski, TEATR jest w całości zabytkiem, ważnym zabytkiem Olsztyna. Nie plafon, ratunku, nie taki, jeśli już coś koniecznie na sufit, to ten wspaniały, reprezentacyjny, pasujący (!) żyrandol z kina Polonia, olsztynianie będą wdzięczni... a i potomność doceni. Kryształowy żyrandol wisiał podczas pierwszego seansu w 1936 roku w ówczesnym kinie UT-lichtspiele. Był tam także na koniec 2005 roku, gdy wyświetlano ostatni film w Polonii. Co teraz dzieje się z żyrandolem, w którym nie ma żadnego identycznego kryształu, a wszystkie szlifowane były ręcznie? Kupił go olsztyński Teatr Jaracza. - Odstąpiliśmy żyrandol za kilkaset złotych - mówi Mirosław Morzyk, z firmy Neptun Film, właściciela budynku Polonii. - Dobrze, że chociaż jeden element kina

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

VIP wśród żyrandoli

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn nr 47

Autor:

Magda Brzezińska

Data:

24.02.2007