05.10.2011 Wersja do druku

Olsztyn. Co dalej z Węgajtami?

Zwolnienie twórców Teatru Węgajty przez olsztyńskie Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych nie przeszło bez echa. Walkę o byt jednego z najciekawszych ośrodków teatralnych w Polsce w internetowej petycji poparło już ponad 2 tys. osób. Wczoraj grupa teatralnych działaczy zorganizowała w centrum Olsztyna happening "Sztuka na bruku".

Kilkadziesiąt osób przyodzianych w łachmany manifestowało wczoraj z "dziadowskimi" instrumentami obok Domu Mendelsohna przy ul. Zyndrama z Maszkowic w Olsztynie. - Uprawianie muzyki w plenerze to nieobca nam forma artystyczna - tłumaczy Wacław Sobaszek, kierownik artystyczny Teatru Węgajty. - Miejsce też wybraliśmy nieprzypadkowo, bo przecież mamy tu prawdziwy bruk! Sobaszek zapowiada, że happening "Sztuka na bruku" pod Domem Mendelsohna to pierwsze, ale nie ostatnie tego typu wydarzenie. - Chcemy to robić w kolejnych miejscach, by ożywić przestrzeń publiczną miasta - wyjaśnia. Dla pisarza to sprawa banalna i oczywista Happeningi to jedno, a krążąca od kilku dni w internecie petycja z apelem o ratowanie teatru to drugie. Do wczoraj do południa podpisało się pod nią 2100 osób, a kolejnych przybywa z minuty na minutę. - Jesteśmy mile zaskoczeni tym, co dzieje się przy zbieraniu podpisów - mówi Sobaszek, tłumacząc, że petycja ma pomóc w znalezieniu al

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Węgajty walczą o byt na bruku i w sieci

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 232

Autor:

Piotr Gajewski

Data:

05.10.2011