09.05.2009 Wersja do druku

Oleradzka: Ta sala Kontaktowi się nie przyda

Głos aktora słyszalny będzie tylko w kilku pierwszych rządach. Chyba że, jak w greckich amfiteatrach, przejdziemy na koturny i maski ze specjalnymi rezonatorami. W XXI wieku to ponury żart - dyrektor Jadwiga Oleradzka polemizuje z prezydentem Michałem Zaleskim w sprawie wykorzystania dla potrzeb Teatru im. Horzycy i Festiwalu Kontakt planowanej na Jordankach sali koncertowej.

Po przeczytaniu polemiki Pana Prezydenta ["Zaleski: Sala koncertowa spełni wymogi Kontaktu", "Gazeta Wyborcza" z 8 maja br. - red.] uznaję, że czas o pewnych sprawach porozmawiać poważnie. Zbyt są one ważne dla naszego miasta, przyszłości jego kultury i wizerunku, by przykrywać je rozmaitymi półprawdami lub nieważnymi w swej istocie dywagacjami na temat, kto - kiedy i w jakich konsultacjach wziął lub nie wziął udziału. Żeby ten - w zasadzie nieistotny temat jednak podsumować, chcę tylko powiedzieć, że Teatr im. Wilama Horzycy do konsultacji nt. koncepcji sali widowiskowej zaproszony został tylko raz - we wrześniu 2007 roku. I rzeczywiście w tym spotkaniu udziału nie brałam, ponieważ leżałam w szpitalu. Ale kompetentni przedstawiciele Teatru - dyrektor artystyczna i kierownik techniczny na naradzie byli, zaś "szerokie konsultacje" według ich relacji wyglądały następująco - pokaz slajdów i wizualizacja przestrzeni, potem zaś wypowiedzi zainteresowan

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Oleradzka: Ta sala Kontaktowi się nie przyda

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Toruń nr 108

Autor:

Jadwiga Oleradzka

Data:

09.05.2009

Wątki tematyczne