27.06.2020, 17:49 Wersja do druku

Ogrodzenie

"Ogrodzenie" Władimira Zujewa w reż. Sylwestra Biragi w Teatrze Druga Strefa w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

mat. teatru

Wchodzimy na widownię z obu stron otaczającą scenę, a ta - została podzielona taśmą. Czyżby wymóg epidemiczny? Myśl wcale nie aż tak niemądra jak się później okaże, od TYCH tropów przez najbliższy czas nie uciekniemy, ale zdecydowanie nie jest to spektakl o epidemii. Mamy oto tytułowe ogrodzenie, jeden z bohaterów chce przez zamknięty teren przejść - jak robił to zawsze od lat, ale - teraz nie można, zamknięte, pilnuje ochroniarz, którego nasz bohater swoją dociekliwością powoli wyprowadza z równowagi Cóż takiego znajduje się za tymże ogrodzeniem? I dlaczego trzeba go właściwie za wszelką cenę pilnować?

Cóż, rzecz o podzielonym świecie, w którym żyjemy po obu stronach tego ogrodzenia, więc i uniwersalne i współczesne. Niestety, Zujew zabrnął zbyt daleko w metaforyczność, w jakiś taki oniryzm, spektakl jest nie tylko dość trudny, ale i niestety nudnawy.

Odniosłem wrażenie, że aktorzy trochę grają, że grają, ich postaci, choć mogłyby być z krwi i kości, okazały się jednak wymyślone, nierealne, jakby właśnie ze snu wyjęte, co w jednym przypadku, w finale miało oczywiście sens, ale w pozostałych - trudno mi się go doszukać. Wygląda to jednak na zabieg celowy, więc z pewnością jest metoda w tym szaleństwie. Ale jaka?

Tytuł oryginalny

Ogrodzenie

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr

Link do źródła