Mówił, że aktor, który traci dar dziwienia się, jest skończony. Słynął z charyzmy i pracy z najgłośniejszymi reżyserami. Wczoraj Teatr Narodowy w Warszawie poinformował o śmierci Jana Frycza. Ceniony aktor zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Pisze Sylwia Krasnodębska w „Gazecie Polskiej Codziennie”.
Tytuł oryginalny
Odszedł Jan Frycz, aktor o magnetycznej osobowości
Źródło:
„Gazeta Polska Codziennie” nr 157